Dramat Świerczoka: Polak już po operacji, czeka go pół roku pauzy
Niebywałego wręcz pecha ma Jakub Świerczok. Młody napastnik, który w Gliwicach stawił się, aby regularnie grać i zdobywać ligowe doświadczenie, może szykować się do bardzo długiej i żmudnej rehabilitacji.
Zawodnik FC Kaiserslautern został przed startem sezonu 2012-13 wypożyczony do Gliwic. Świerczok zaznaczał, że daje sobie kilka miesięcy na okrzepnięcie, zbudowanie odpowiedniej formy pozwalającej realnie myśleć o pierwszym składzie w niemieckim zespole. W sezon wszedł spóźniony, bo walczył z urazem kolana. Wyleczył się na mecz z Pogonią Szczecin. Później pojechał na młodzieżową kadrę, gdzie znów złapał uraz tej samej nogi.
Po powrocie do Gliwic okazało się, że kontuzja jest o wiele poważniejsza, niż pierwotnie zakładano. Świerczok zerwał więzadło w kolanie i z wielkim strachem udał się na konsultację do Kaiserslautern. Niemcy byli bezlitośni: pół roku przerwy.
Piłkarz przeszedł już operację. Zabieg w jednej z najlepszych, niemieckich klinik w Berlinie przeprowadził znany ortopeda Andreas Weiler. Piłkarz rozmawiał już podobno z prezesem Piasta Józefem Drabickim. Młody gracz czuje się dobrze fizycznie, ale jest przybity. Cały plan podboju zachodniej ligi musi przesunąć o kolejne miesiące…
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.