Dramaturgia i grad goli w Madrycie. Real ograł Sociedad 4:3!
Grad goli, dramaturgia jak u Hitchcocka, dwie czerwone kartki i hat-trick – właśnie tego wszystkiego doświadczyli kibice, którzy zdecydowali się obejrzeć starcie Realu Madryt z Realem Sociedad San Sebastian. Królewscy wygrali 4:3, jednak zwycięstwo wcale nie przyszło im łatwo.
Real Madryt mimo długiej gry w osłabieniu odniósł cenne zwycięstwo
Zanim jeszcze mecz się zaczął, Hiszpanią wstrząsnęła wiadomość o ponownym posadzeniu Ikera Casillasa na ławce rezerwowych. Jego miejsce w bramce Królewskich po raz kolejny zajął Antonio Adan, jednak na boisku wytrzymał on zaledwie do piątej minuty. Bramkarz Realu sfaulował wtedy rywala we własnym polu karnym i sędzia nie miał innego wyboru, jak odesłać go pod prysznic z czerwoną kartką.
Na placu boju pojawił się Casillas, jednak nie zdołał on zatrzymać strzału Xabiego Prieto z jedenastu metrów. Nie był to jednak gol, który dałby gościom z San Sebastian prowadzenie. Kilkadziesiąt sekund wcześniej bramkę na 1:0 dla Realu zdobył bowiem Karim Benzema.
W 35. minucie spotkanie podopieczni Jose Mourinho ponownie wyszli na prowadzenie. Ricardo Carvalho dostał piłkę przed polem karnym rywali i nie zastanawiając się zbyt długo, uderzył na bramkę. Futbolówkę zdołał jeszcze trącić Sami Khedira i skierował ją do bramki obok zdezorientowanego Bravo. Goście odpowiedzieli błyskawicznie za sprawę Prieto i pierwsza połowa zakończyła się remisem 2:2. Los Blancos mogli jeszcze co prawda zdobyć gola nr 3, jednak Benzema szybką kontrę swojej drużyny zakończył strzałem w słupek.
Cztery bramki to jednak było mało, dlatego także w drugiej części meczu mogliśmy podziwiać piękne trafienia. Obudził się w końcu Cristiano Ronaldo, który w 68. minucie został ładnie wypuszczony przez Benzemę i nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem bramkarza rywali. Ci nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć po stracie trzeciego gola, a już przegrywali 2:4. Ronaldo fantastycznie uderzył z rzutu wolnego i chociaż piłka leciała w sam środek bramki, to przeszła obok dłoni Bravo, odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki.
To jednak nie był koniec emocji na Estadio Santiago Bernebeu. W 75. minucie Xabi Prieto otrzymał świetne podanie z głębi pola i popędził na bramkę Casillasa. Lider Sociedad uderzył nie do obrony i skompletował hat-tricka. Cóż za mecz! Cóż za emocje!
Warto wspomnieć także o tym, że oba zespoły kończyły mecz w osłabieniu. Obok Adana, z boiska wyrzucony został także Daniel Estrada, który za niepotrzebny faul na Ronaldo otrzymał swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.