Gdzie w styczniu będzie występował Paweł Golański? Tego nie wie chyba nawet on sam. Obecnie piłkarz Korony Kielce przebywa na wypożyczeniu do ŁKS-u Łódź, jednak to kończy się wraz z końcem grudnia. Co potem?
– W styczniu muszę zameldować się w Koronie Kielce, z której zostałem do ŁKS wypożyczony na cztery miesiące. Nieoficjalnie słyszałem jednak, że mój macierzysty klub chce zaproponować mi rozwiązanie kontraktu. Jeżeli z dojdę z działaczami z Kielc do porozumienia, to opcja dalszej gry w łódzkiej drużynie stanie się realna – zdradził Golański.
Problem w tym, że jak do tej pory nikt z kierownictwa ŁKS-u nie zwrócił się jeszcze do byłego reprezentanta Polski z opcją przedłużenia jego pobytu w Łodzi. – Nie chcę deklarować, że wiosną będą tutaj występował, bo chciałbym wiedzieć, na czym stoję. Do tej pory nikt mnie nie spytał, czy chciałbym zostać w klubie – kontynuował.
– Domyślam się, że nie jest to dobra pora, aby rozmawiać o takich sprawach tym bardziej, że po odejściu Tomasza Wieszczyckiego i Tomasza Kłosa sytuacja organizacyjna uległa zmianie – zakończył Golański.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.