Katastrofa Lecha Poznań trwa. W swoim czwartym meczu tego sezonu mistrz Polski przegrał ze Śląskiem Wrocław 0:1. Kolejorz jest na ostatnim miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasa.
Śląsk Wrocław ograł Lecha! (fot. 400mm.pl)
Lech Poznań przystępował do meczu ze Śląskiem z nożem na gardle. Mistrz Polski po czterech kolejkach nie wygrał ani jednego meczu, ponadto atmosfera w klubie jest bardzo mocno napięta i gęsta, że bez problemu można ją kroić nożem. Kolejorz liczył na zwycięstwo, które choć trochę ustabilizuje sytuację i da pozytywny bodziec nie tylko drużynie, ale również kibicom, którzy z dnia na dzień tracą cierpliwość i otwarcie wyrażają swoje niezadowolenie, szczególnie w kierunku zarządu klubu.
Już od początku Lech starał się budować przewagę i gospodarze często dochodzili do sytuacji bramkowych. Mimo zwiększonego pressingu Lecha, to Śląsk jako pierwszy wyszedł na prowadzenie. W 26. minucie Petr Shwarz uderzył z okolicy linii pola karnego i sprytnym, niskim uderzeniem wpakował piłkę wprost do siatki rywala.
Sytuacja bramkowa Śląska była w zasadzie jedynym atakiem przyjezdnych w pierwszej części meczu. Później Lech Poznań wielokrotnie zagrażał bramce wrocławian, jednak gracze mistrza Polski byli przy tym bardzo nieskuteczni. Ponadto świetną pracę wykonywał Michał Szromnik, który zanotował kilka bardzo ważnych interwencji.
Po przerwie spotkanie się wyrównało, jednak stało się o wiele bardziej jałowe. Po pierwszym kwadransie po przerwie brakowało akcji po obu stronach i gra toczyła się w środkowej części boiska. Dopiero w 65. minucie Joao Amaral oddał pierwsze, groźne uderzenie, po którym piłka nieznacznie minęła się ze słupkiem.
Później swoje okazje miał Śląsk Wrocław. Najlepszą sytuację w drugiej części miał Erik Exposito, który w zasadzie zmarnował stuprocentową okazję do zdobycia gola. Tuż po tym swoją szansę miał Martin Konczkowski, jednak jego uderzenie głową okazało się niezbyt celne.
To kolejny, bezbarwny mecz Lecha Poznań. Mistrz Polski ma całkowicie rozregulowany celownik i co najważniejsze, nie ma żadnego, konkretnego pomysłu na grę. Po pięciu kolejkach Lech jest na ostatnim miejscu i już na samym starcie sezonu mistrz notuje stratę do czołówki ligi. To będą bardzo trudne dni lub nawet tygodnie w Poznaniu.
Śląsk Wrocław przełamał ostatni impas i notuje drugie zwycięstwo w tym sezonie. Piłkarze Djurdjevicia są aktualnie na 7. miejscu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.