Słabsza dyspozycja Atletico Madryt w końcówce sezonu sprawiła, że w ostatniej kolejce mieliśmy jeszcze ogromne emocje. Podopieczni Diego Simeone pojechali na stadion Barcelony, która musiała wygrać, aby zdobyć mistrzostwo Hiszpanii.
Sytuacja w tabeli była klarowna. Na pozycji lidera plasowało się Atletico, które miało trzy punkty przewagi nad Barceloną. Katalońska drużyna musiała w sobotę na własnym terenie wygrać, aby świętować mistrzostwo Hiszpanii. Taki układ tabeli zapewniał ogromne emocje.
Po kwadransie gry kibice Atletico Madryt byli załamani. Boisko musiał opuścić kontuzjowany Diego Costa, a piłkarski świat obiegły zdjęcia, na których widać było płaczącego napastnika Atletico już na ławce rezerwowych. Kilka minut później Simeone musiał dokonać już drugiej zmiany. Z powodu urazu z boiska zszedł Arda Turan, a goście mogli mówić o niesamowitym pechu.
Wypełnione po brzegi Camp Nou eksplodowało z radości w 34. minucie. Doskonale w polu karnym odnalazł się Alexis Sanchez. Chilijczyk dopadł do piłki i oddał atomowe uderzenie, przy którym żadnych szans nie miał Thibaut Courtois. Futbolówka wpadła w samo okienko bramki Atletico. Gospodarze schodzili do szatni na przerwę z minimalnym prowadzeniem.
Początek drugiej części gry należał do Atletico. Zespół z Madrytu wyrównał po rzucie rożnym. Idealnie piłkę w pole karne wrzucił Gabi, a bramkę uderzeniem głową zdobył Diego Godin. Remis 1:1 dawał mistrzostwo Hiszpanii przyjezdnym. Oczywiście w kolejnych fragmentach spotkania Barcelona starała się ponownie wyjść na prowadzenie. Atletico udało się jednak zremisować pojedynek na Camp Nou, a taki wynik dał mistrzostwo właśnie drużynie prowadzonej przez Simeone.
Dla Atletico mistrzostwo Hiszpanii jest ogromnym sukcesem. Los Rojiblancos po raz ostatni byli najlepszym zespołem w kraju w roku 1996. Dla drużyny z Madrytu jest to dziesiąte mistrzostwo.
Simeone oraz jego piłkarze przerwali długą dominację Barcelony oraz Realu Madryt, która trwała od sezonu 2003-04. W ostatnich latach losy mistrzostwo rozstrzygały się właśnie pomiędzy tymi drużynami.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.