Lech Poznań zmienia się na naszych oczach – coraz większą rolę odgrywają w nim młodzi piłkarze. Jednym z nich jest Szymon Drewniak, którego kariera kilka miesięcy temu znalazła się na zakręcie po publikacji w Internecie filmów z alkoholowej libacji.
Chwilę po upublicznieniu nagrań Drewniak rozgrywał swój pierwszy mecz w barwach seniorskiego Lecha. Nie obeszło się wówczas bez gwizdów i wyzwisk… – Wyłączyłem się, nie słyszałem tych docinków, dopiero koledzy w szatni mi o tym powiedzieli. Naprawdę! Mówiłem to zresztą w wywiadzie po samym spotkaniu. Koncentrowałem się tylko na grze, chciałem jak najlepiej wypaść, a sytuacja która miała miejsce przed tym spotkaniem, nie pomagała mi. Wychodząc na murawę liczyłem się z tym, co mnie może spotkać, ale jakoś udało się odciąć – wspomina na łamach PS zawodnik Lecha.
Nie mam żalu, zasłużyłem sobie na to. W młodości zdarzają się błędy, ale wiem, że konsekwencje mojego zachowania poniósł również klub i kibice. Oczywiście żałuję tego, co się stało, jednak mam świadomość, że bicie się w pierś nic nie zmieni. Na szacunek kibiców mogę zapracować wyłącznie swoją postawą i zaangażowaniem – dodaje Drewniak.
Zawodnik przekonuje, że burzliwy okres jest już za nim. – Już nie chodzę na imprezy. Zrozumiałem swój błąd i zmieniłem podejście: lepiej sobie spokojnie wrócić do domu, zjeść dobry obiad i odpocząć przed kolejnym dniem pracy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.