– W pierwszej połowie sezonu druga linia Legii odegrała olbrzymią rolę w kontekście walki o mistrzostwo jesieni. Moim zdaniem wiosną zabrakło rotacji, a swoją rolę odegrały kontuzje – analizuje były szkoleniowiec Legii oraz członek Galerii Sław, Stefan Białas.
W rundzie jesiennej Legia miała bardzo kreatywną i ofensywną drugą linię. Trener Urban znakomicie wykorzystał potencjał najlepszych zawodników i potrafił go połączyć ze zdolną młodzieżą. Liderem był Miroslav Radović. Serb po słabszej wiośnie odbudował się i potwierdził, że dobra postawa jesienią 2011 roku nie była przypadkiem. W tej chwili to jeden z najbardziej kreatywnych zawodników w lidze, który dobrze czuje się również na skrzydle.
Osobne słowa należy poświęcić Kubie Koseckiemu, który nie otrzymał szansy w rundzie wiosennej, tylko został wypożyczony. W Gdańsku pokazał się z dobrej strony, a jesienią należał do filarów Legii.
Bardzo dobrze w rundzie jesiennej funkcjonowali dwaj wychowankowie Akademii – Daniel Łukasik i Dominik Furman. Pokazali, że szkolenie w Legii przebiega bardzo dobrze i mieli duży wpływ na wyniki w pierwszej części sezonu. Moim zdaniem gdyby częściej dostawali szansę od Macieja Skorży w rundzie wiosennej, to warszawski zespół broniłby dzisiaj mistrza Polski o stwierdził Białas.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.