Drugi najgorszy ligowy sezon Legii Warszawa w XXI wieku
Legia Warszawa przegrała wczoraj z Cracovią 1:3, a to oznacza, że Wojskowi są pewni swojego miejsca na koniec sezonu. Drużyna Goncalo Feio nie ma już szans na zmianę lokaty.
Legia Warszawa po 33. kolejce przypieczętowała ostateczną lokatę na koniec rozgrywek. Wojskowi mieliby jeszcze matematyczne szanse na wyprzedzenie czwartej w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy Pogoni Szczecin, ale pod warunkiem, że wygraliby w Krakowie. Tak się jednak nie stało, a strata do Portowców po minionej serii spotkań wzrosła do czterech oczek.
To oznacza, że Legia na pewno zajmie piąte miejsce na koniec sezonu. – To będzie wyjątkowy sezon, który zostanie zapamiętany przez nas na długo. Możecie to zapisać – mówił na przedsezonowej prezentacji zespołu Goncalo Feio, zapewniając, że jego zespół stać na mistrzostwo Polski.
No i rozgrywki 2024-25 były faktycznie dla Legii wyjątkowe. Piąte miejsce jest drugim najgorszym wynikiem Wojskowych na poziomie Ekstraklasy w XXI wieku. Gorzej było jedynie trzy lata temu, kiedy to stołeczny zespół zajął 10. lokatę.
W ostatnim meczu tego sezonu Legia zagra przed własną publicznością ze Stalą Mielec. Jedyną stawką tego spotkania jest wypełnienie limitu minut młodzieżowców… Żaden wynik nie będzie miał wpływu na końcową lokatę Wojskowych.
Legia po raz drugi od rozgrywek 1998/99 (27 sezonów) zakończy sezon poza najlepszą czwórką.
sezon 2021/22 – 10. miejsce sezon 2024/25 – 5. miejsce#CRALEG
Tak, tylko ten PP- to zawdzięcza L panu Marciniakowi, który w meczu pucharowym z Jagiellonią robił wszystko, żeby Legia przeszła dalej i miała szanse na zdobycia PP.
Jagiellonia została ewidentnie skrzywdzona w tym meczu- i nie chodzi tu o kontrowersje sędziego Marciniaka, bo te są zawsze z udziałem jego osoby, jako sędziego głównego czy sędziego VAR. Jagiellonia- po prostu nie miała szans w starcu z L- już przed tym meczem i nie chodzi o to, żeby była słabsza czy gorsza, nie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Jednak to był sezon wyjątkowy – ćwierćfinały europejskich pucharów i wygranie Pucharu Polski. Przed sezonem chyba można by brać w ciemno
Tak, tylko ten PP- to zawdzięcza L panu Marciniakowi, który w meczu pucharowym z Jagiellonią robił wszystko, żeby Legia przeszła dalej i miała szanse na zdobycia PP.
Jagiellonia została ewidentnie skrzywdzona w tym meczu- i nie chodzi tu o kontrowersje sędziego Marciniaka, bo te są zawsze z udziałem jego osoby, jako sędziego głównego czy sędziego VAR. Jagiellonia- po prostu nie miała szans w starcu z L- już przed tym meczem i nie chodzi o to, żeby była słabsza czy gorsza, nie.
Co do błędów sędziowskich przy niepodyktowanych karnych w tym meczu to podzielam Twoje zdanie