Artur
Boruc nie będzie miło wspominał dziesiątej kolejki Premier
League. Zespół Bournemouth z Polakiem w bramce przed własną
publicznością przegrał aż 1:5 z Tottenhamem. Bohaterem
zwycięskiej drużyny był strzelec trzech goli Harry Kane.
Artur Boruc zaliczył słaby występ w meczu przeciwko Tottenhamowi (foto: Ł. Skwiot)
Początek
niedzielnego meczu nie zapowiadał tak katastrofalnego dla
Bournemouth jego zakończenia. Po niespełna 50 sekundach gry gospodarze
objęli bowiem prowadzenie za sprawą Matta Ritchiego.
Kibice
Bournemouth krótko cieszyli się z bardzo dobrego wyniku. W
dziewiątej minucie spotkania arbiter odgwizdał faul Artura Boruca w
obrębie szesnastki i bez chwili zastanowienia wskazał na jedenasty
metr. Rzut karny na gola pewnie zamienił Harry Kane.
W
17. minucie meczu Boruc ponownie musiał wyciągać piłkę z siatki.
Polskiego bramkarza z odległości kilku metrów pokonał Moussa
Dembele. Kolejny cios drużyna Bournemouth otrzymała w 29. minucie.
Poważny błąd Boruca, który wypuścił z rąk piłkę wyłapaną
po dośrodkowaniu, wykorzystał Erik Lamela i właściwie
rozstrzygnął losy spotkania.
Bohaterem
drugiej połowy bezapelacyjnie został Harry Kane. W 56. minucie
reprezentant Anglii wykorzystał dośrodkowanie Christiana Eriksena i
podwyższył prowadzenie gości na 4:1. Siedem minut później Kane
pogrążył beniaminka Premier League, zdobywając swojego trzeciego
gola w tym spotkaniu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.