VfB Stuttgart postawił kolejny bardzo duży krok na drodze w kierunku Bundesligi. Lider drugiej ligi pokonał na własnym boisku Erzgebirge Aue (3:0) i umocnił się na pierwszym miejscu.
Drużyna Marcina Kamińskiego o krok od Bundesligi (fot. Łukasz Skwiot)
Stuttgart od początku sezonu gra dobry futbol i było wiadomo, że jeśli gospodarze odniosą w niedzielne popołudnie zwycięstwo, to ich powrót do elity będzie niemal pewny. Piłkarze VfB postanowili nie zostawiać niczego przypadkowi i od pierwszej minuty przeszli do zdecydowanej ofensywy. Na efekty nie trzeba było zbyt długo czekać.
W 14. minucie na listę strzelców wpisał się Simon Terodde, który pewnie wykorzystał rzut karny. Ten sam piłkarz już w drugiej połowie podwyższył rezultat na 2:0, a kiedy kolejnego gola dorzucił Alexandru Maxim, było już jasne, że gospodarzom nic złego stać się nie może i komplet punktów pozostanie na Mercedes-Benz Arena.
Kolejny dobry mecz w barwach VfB rozegrał Marcin Kamiński, który coraz głośniej zgłasza akces do gry w reprezentacji Polski. 25-letni obrońca ma już w tym sezonie 22 spotkania na swoim koncie w 2.Bundeslidze, w których udało mu się strzelić jednego gola. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że byłego zawodnika Lecha Poznań zobaczymy w kolejnej kampanii już w najwyższej klasie rozgrywkowej.
VfB Stuttgart ma aktualnie 66 punktów na swoim koncie i jest liderem tabeli. Na drugim miejscu plasuje się Hannover 96 (63 punkty), a na trzecim Eintracht Brunszwik (60 punktów i jeden mecz rozegrany mniej). Do końca rozgrywek pozostały już tylko dwie kolejki.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.