Najpierw badanie krwi, a później bieganie wokół boiska. Tak wyglądał pierwszy dzień zajęć piłkarzy Lechii Gdańsk po przerwie letniej.
Już od godziny 7 piłkarze „Biało-Zielonych” zbierali się na badaniach w Przychodni Swissmedu, by oddać krew. – To rutynowa czynność. Każde przygotowania poprzedzamy badaniami krwi, by stale monitorować organizmy zawodników – wyjaśnił Jerzy Cyrak, drugi trener Lechii. Piłkarze do badania musieli przystąpić oczywiści na czczo. W oczekiwaniu na swoją kolej, jedni albo zaliczyli poranny przegląd prasy, a inni porozmawiali na temat zakończonych właśnie urlopów. Dobry humor nie opuszczał zwłaszcza Piotra Wiśniewskiego, który nie może się już doczekać powrotu do gry.
Następnie od godziny 9 piłkarze w grupach przechodzili badania na głównym boisku na stadionie przy Traugutta. Jako pierwsi do zaliczenia testów przystąpili Łukasz Surma, Paweł Nowak i Marcin Pietrowski, tworząc pierwszą trójkę biegających, a w drugiej znaleźli się: Tomasz Dawidowski, Vytautas Andriuskevicius i Jakub Zejglic.
W sumie 26 zawodników wzięło dziś udział w teście. – Był to progresywny test do odmowy wykonania – wyjaśnia Marek Szutowicz, trener przygotowania motorycznego. – Czyli zawodnicy biegną tyle, na ile pozwalają ich organizmy – dodaje Marek Szutowicz. Po każdej serii okrążeń piłkarze oddawali krew do badań, w celu pomiaru poziomu stężenia kwasu mlekowego we krwi. – Na podstawie stężenia wytyczony zostanie próg przemian beztlenowych i tętna. To z kolei będzie dla nas informacja, jak dobierać zajęcia i obciążenia dla poszczególnych zawodników – dodaje trener przygotowania motorycznego Lechii. W zajęciach uczestniczyli powracający po kontuzji Piotr Wiśniewski i Tomasz Dawidowski. Byli obecni też młodsi zawodnicy, powracający z wypożyczeń do innych zespołów. Zabrakło natomiast Bediego Buvala, który dostał od klubu wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Zajęciom z boku przyglądał się z kolei Marko Bajić, który niedawno przeszedł operację więzadła krzyżowego.
Kadra Lechii na pierwszych zajęciach: Łukasz Surma, Vytautas Andriuskevicius, Paweł Nowak, Marcin Pietrowski, Paweł Kapsa, Jakub Popielarz, Aliaksandr Sazankou, Tomasz Dawidowski, Levon Airapetian, Rafał Janicki, Abdou Razack Traore, Sergejs Kożans, Krzysztof Bąk, Ivans Lukjanovs, Kamil Poźniak, Luka Vućko, Piotr Wiśniewski, Sebastian Małkowski, Bartłomiej Barczak, Wojciech Pawłowski, Maciej Kostrzewa, Mariusz Korzępa, Łukasz Kacprzycki, Jakub Zejglic, Patryk Brzeski, Luiz Carlos Santos Deleu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.