Drużyną Roku 2020 w plebiscycie organizowanym przez Tygodnik „Piłka Nożna” został znakomicie spisujący się w rozgrywkach ligowych Raków Częstochowa, który przebojem wywalczył sobie miejsce w gronie najlepszych zespołów w kraju.
Drużyna Roku 2020 (fot.400mm.pl)
Rewelacja tego sezonu, aktualny wicelider, a przez pewien czas lider tabeli Ekstraklasy. W trwających rozgrywkach osiem zwycięstw, cztery remisy i dwie porażki, chociaż akurat sezon zaczął się od porażki z Legią. Drugi raz częstochowianie przegrali jednak dopiero na początku grudnia ze Śląskiem we Wrocławiu.
Znakomitą pracę w klubie spod Jasnej Góry wykonuje trener Marek Paszpun, którego nazwisko kilka tygodni temu było wymieniane w gronie kandydatów na pozycję nowego selekcjonera reprezentacji narodowej.
Nie ma przypadku w tym, że do jedenastki jesieni „Piłki Nożnej” nominowaliśmy Kamila Piątkowskiego, Marcina Cebulę oraz Davida Tijanicia. Natomiast w naszym drugim zespole za ten okres znalazł się Ivi Lopez oraz Tomas Petrasek, mający szansę na wyjazd z reprezentacją Czech na mistrzostwa Europy. Jego rodak pomocnik Petr Schwarz robił natomiast świetne wrażenie w poprzednim sezonie, w którym Raków prezentował się całkiem przyzwoicie i zakończył rozgrywki na 10. pozycji, jako wicemistrz grupy spadkowej.
W rozgrywanej na raty rundzie wiosennej częstochowianie po trzy spotkania wygrali i zremisowali oraz cztery zremisowali. Bilans play-offów to było 4-0-3, a przecież presja w grupie walczącej o utrzymanie potrafiła paraliżować na boisku o wiele bardziej doświadczone zespoły niż częstochowski beniaminek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.