Za nami piętnaście kolejek Ekstraklasy sezonu 2012-13. Która drużyna prezentowała się w tym czasie najlepiej, a która grała znacznie poniżej oczekiwań? Oto drużynowe podsumowanie rundy jesiennej przygotowane przez portal PilkaNozna.pl.
Najlepsza drużyna – Legia Warszawa Tabela nie pozostawia nam żadnych wątpliwości w tym wypadku. Po piętnastu kolejkach niekwestionowanym liderem jest Legia Warszawa, która nad drugim zespołem w stawce – Lechem Poznań – ma cztery punkty przewagi. Do stołecznej drużyny przed sezonem wrócił Jan Urban, który po raz kolejny udowodnił, że potrafi świetnie pracować z młodzieżą. Mieszanka doświadczenia w połączeniu z młodzieńczym zapałem dały Legii mistrzostwo jesieni. Jeżeli zimą nie dojdzie do masowej wyprzedaży w tej drużynie, to ekipie Urbana będzie bardzo trudno odebrać pierwszą pozycję w tabeli.
Na wielkie ruchy transferowe do Legii nie liczy również trener. – Olbrzymim wzmocnieniem byłby powrót do sprawności Rafała Wolskiego, Marka Saganowskiego i Ivicy Vrdoljaka. Pierwszy nie rozegrał żadnego spotkania w tej rundzie, „Sagan” zaliczył kilka występów. Problemy miał również „Ivo”, który moim zdaniem potrafi doskonale odebrać piłkę. Chciałbym aby wszyscy wyzdrowieli, a my będziemy myśleć o ich powrocie do optymalnej dyspozycji – przyznał po zakończeniu rundy Urban.
Najgorsze drużyny – Podbeskidzie, GKS Bełchatów Tutaj mamy dwa zespoły – Podbeskidzie i GKS Bełchatów. Obydwie drużyny zgromadziły w trakcie rundy jesiennej zaledwie sześć punktów. Na tak marny dorobek złożyło się tylko jedno zwycięstwo i trzy remisy. Na ten moment są to absolutni faworyci do pożegnania się z Ekstraklasą i wiosną musiałby zdarzyć się cud, aby Podbeskidzie oraz GKS zdołały się utrzymać.
Największe zaskoczenie – Górnik Zabrze, Polonia Warszawa Styl gry w wykonaniu tych dwóch zespołów był sporym zaskoczeniem. Górnik i Polonia prezentowały w zdecydowanej większości spotkań atrakcyjny dla kibicowskiego oka futbol. Szczególnym zaskoczeniem była postawa stołecznej drużyny, która latem była zawieszona pomiędzy Warszawą a Katowicami. Ostatecznie klub odkupiony przez Ireneusza Króla wystartował w Ekstraklasie jako Polonia i osiągał dobre wyniki. W widowiskowej grze piłkarzom nie przeszkodziły nawet ogromne opóźnienia w wypłatach.
Największe rozczarowanie – Wisła Kraków, Ruch Chorzów Ruch rozpoczynał sezon jako wicemistrz Polski, natomiast kibice Wisły po słabych poprzednich rozgrywkach mieli nadzieję na odrodzenie. W Chorzowie wszystko posypało się w momencie, kiedy Waldemar Fornalik został selekcjonerem reprezentacji Polski. Drużynę objął jego brat, który kompletnie sobie nie poradził. Następnie władze Niebieskich postawiły na Jacka Zielińskiego, ale również pod jego wodzą drużyna nie przypominała tego kolektywu z poprzedniego sezonu. Także postawa Białej Gwiazdy kompletnie rozczarowała. W trakcie rundy z klubem pożegnał się trener Michał Probierz, którego zastąpił Tomasz Kulawik. Ten drugi nie miał pomysłu na Wisłę, a jego pracę podsumowała porażka w ostatniej kolejce z Zagłębiem Lubin 1:4. Zimą w Krakowie kolejne trzęsienie ziemi?
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.