– Dobrze się stało, że podczas przerwy reprezentacyjnej mogliśmy zagrać aż dwa sparingi. Pozwoliło to utrzymać rytm meczowy, a dla zawodników którzy grali mniej była to świetna okazja do gry i przygotowania się do najbliższego meczu z Podbeskidziem – uważa gracz Lecha Poznań, Kamil Drygas.
– Nasz najbliższy rywal jest nieprzewidywalny jak nasza liga, w której każdy może wygrać z każdym. Mam jednak nadzieję, że przywieziemy z Bielska-Białej trzy punkty – mówi pomocnik zespołu „Kolejorza”.
Lech Poznań zagra z Podbeskidziem w meczu kończącym 14. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy, w poniedziałek o godzinie 18:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.