W pierwszym niedzielnym spotkaniu 10. kolejki PKO BP Eksttraklasy Raków Częstochowa pewnie pokonał przed własną publicznością Radomiaka Radom 3:0. Dwa gole w tym starciu strzelił stoper mistrzów Polski – Bogdan Racovitan.
Gospodarze, tak samo jak w czwartkowym starciu na wyjeździe z Lechem Poznań, rozpoczęli mecz od mocnego uderzenia. W 2. minucie groźnie z dystansu uderzał Władysław Koczergin, ale jego uderzenie dobrze wybronił Albert Posiadała. Jednak kilkanaście sekund później młodzieżowiec Radomiaka musiał już wyciągać piłkę z siatki. Bogdan Racovitan wykorzystał zamieszanie w polu karnym gości i mocnym strzałem z bliskiej odległości wyprowadził mistrzów Polski na prowadzenie.
Natomiast zawodnicy Radomiaka mogli odpowiedzieć cztery minuty później, ale strzał z ostrego kąta z pola karnego Ediego Semedo obronił Vladan Kovacević. Mimo wszystko w pierwszych dwudziestu minutach rywalizacji spisywali się gospodarze, którzy mogli prowadzić już nawet 2:0. Jednak w 17. minucie autor bramki Fabian Piasecki znalazł się wcześniej na minimalnej pozycji, przez co to trafienie nie zostało uznane.
W późniejszych fragmentach rywalizacji to goście starali się przejąć inicjatywę i doprowadzić do wyrównania. W 23. minucie dobrą pozycję do strzału miał Luis Machado, ale jego uderzenie głową było zbyt lekkie, aby zaskoczyło ono Kovacevicia. Częstochowianie natomiast mieli problem ze znalezieniem swojego rytmu w ofensywie, ale pod koniec pierwszej połowy doszli do dobrej sytuacji, aby podwyższyć prowadzenie. Wówczas jednak strzał z pola karnego Bartosza Nowaka obronił udanie Posiadała.
Częstochowianie kilka minut po wznowieniu gry mieli kolejną sytuację na podwyższenie prowadzenia. Jednak Piasecki uderzając z dystansu trafił wprost w Posiadałę. Natomiast mistrzowie Polski byli cierpliwi, grali wyrachowanie, dzięki czemu strzelili drugiego gola w 61. minucie. Sonny Kittel bardzo dobrze dośrodkował piłkę z rzutu wolnego w pole karne, gdzie ponownie najsprytniejszy okazał się Racovitan, który strzałem głową skompletował dublet w tym starciu.
DUBLET BOGDANA RACOVITANA! ⚽⚽ Co za mecz obrońcy @Rakow1921! ????????
Mistrzowie Polski po podwyższeniu prowadzenia w pełni kontrolowali ten mecz, nie pozwalając na zbyt wiele drużynie gości w ofensywie. W 82. minucie prowadzenie podwyższył John Yeboah. Gracz Rakowa wykorzystał dobre dośrodkowanie w pole karne Koczergina i strzałem przy lewym słupku pokonał Posiadałę. Później pomimo sporego doliczonego czasu gry (aż dziesięć minut) goście nie potrafili stworzyć realnego zagrożenia pod bramką Kovacevicia.
Natomiast Raków w szóstej minucie doliczonego czasu gry mógł strzelić czwartego gola, ale Łukasz Zwoliński w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z Posiadałą. Chwilę później po zagraniu piłki ręką Pedro Henrique we własnym polu karnym sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Jedenastkę jednak fatalnie wykonał Fran Tudor, który strzelił zbyt przewidywalnie, przez co Posiadała pewnie wybronił to uderzenie.
Gospodarze ostatecznie zwyciężyli 3:0 i zanotowali cenne zwycięstwo po słabszym spotkaniu w czwartek w Poznaniu. Natomiast piłkarze Radomiaka nie odnieśli zwycięstwa w piątym ligowym meczu z rzędu, co z pewnością nie wpływa dobrze na notowania Constantina Galci na stanowisku szkoleniowca radomskiej drużyny.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.