Dudek: Lenczyk? Specjalnie nie używam słowa trener
Sebastian Dudek w ekipie Śląska Wrocław spędził wiele lat. Wiele widział i przeżył. On jako jeden z nielicznych pamięta czasy, gdy trzeba było walczyć o powrót do elity z II ligi.
Przed sezonem 2012-13 w Śląsku doszło jednak do poważnej scysji, efektem której była przeprowadzka Dudka do Widzewa. W minioną sobotę pochodzący z Żar piłkarz był bohaterem meczu z mistrzem Polski. Pomocnik musiał czuć więc gigantyczną satysfakcję…
– Ta radość nie trwała jednak długo, specjalnie jej nie eksponowałem – zaznacza jednak Dudek. – Bo Śląsk pozostanie w moim sercu na zawsze. Tam spędziłem siedem lat i nie ukrywam, że będzie martwiła mnie każda porażka wrocławskiego zespołu. Teraz doskonale rozumiem tych zawodników, którzy zmieniali kluby i strzelali gole drużynom w których grali.
Piłkarz znów odniósł się do osoby trenera Lenczyka. – Oprócz tego pana w drużynie jest ponad dwudziestu zawodników, których znam doskonale i będę trzymał za nich kciuki. Ten pan nie szanował mnie więc nie ma powodu, żebym ja go szanował. Celowo nie używam więc słowa: trener.(…)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.