Jerzy Dudek jest wszystkim dobrze znany ze swoich występów w Liverpoolu FC czy też Realu Madryt. Mało kto jednak wie, że były reprezentant Polski jest wielkim kibicem Górnika Zabrze. O swojej miłości do tego klubu Dudek opowiedział podczas wywiadu dla oficjalnej strony internetowej 14-krotnych mistrzów Polski.
– Myślę, że moje doświadczenia niewiele różnią się od przeżyć dzisiejszych aktywnych kibiców – rozpoczął. – Miałem jednak wiele „przygód”, chociażby w trakcie wyjazdów na mecze do Chorzowa, czy Katowic… Raz, kiedy byłem jeszcze młodym szczylem, kibice Ruchu zatrzymali pociąg w drodze powrotnej do Zabrza. Zgasły światła, latały kamienie… – dodał Dudek.
– Pamiętam, że Górnik z Józefem Wandzikiem w bramce przegrał wtedy 0:2, a dwa gole strzelił Krzysztof Warzycha – kontynuował. – Mając 15, 16 lat zacząłem profesjonalnie trenować, więc z wyjazdów musiałem zrezygnować, ale nadal przyjeżdżałem na mecze do Zabrza i podpatrywałem grę bramkarzy.
– Czasami pojawiałem się na stadionie nawet dwie godziny wcześniej po to tylko, by zobaczyć rozgrzewkę zawodników. Do 22. roku życia byłem na większości spotkań Górnika, później wyjechałem do Holandii – zakończył były bramkarz reprezentacji.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.