Dudka dla PN: Walczę o grę w klubie i powrót do kadry!
Po czterech sezonach we francuskim Auxerre zdecydował się na zmianę otoczenia. Choć reprezentantem Polski interesowały się kluby z Anglii, Niemiec i Rosji, wolał związać się z hiszpańskim Levante.
– Interesowały się panem między innymi zespoły z Niemiec i Rosji. Co przemawiało za wyborem ligi hiszpańskiej? – Z Levante otrzymałem po prostu konkretną propozycję w przeciwieństwie do innych klubów, które wysyłały tylko zapytania i zwlekały z podjęciem negocjacji. Zależało mi także na dalszej grze na najwyższym poziomie. W grudniu skończę 29 lat, mam jeszcze czas na grę w Turcji czy Rosji. Stać mnie – przynajmniej przez dwa najbliższe sezony – na grę w dobrej zachodniej lidze.
– W grę nie wchodziły zatem kluby z niższych klas rozgrywkowych? – Dostałem dwie propozycje z Championship i 2.Bundesligi. Interesowały się mną TSV Monachium oraz Watford. Ofertę z Niemiec otrzymałem jeszcze przed mistrzostwami, a Anglicy odezwali się już po turnieju.
– W wyborze klubu kierował się pan także grą w reprezentacji Polski? – Jeżeli niebawem zadebiutuję w nowych barwach i zdrowie dopisze, będę chciał wrócić do reprezentacji i powalczyć o pierwszy skład. (wywiad przeprowadzony został 25 sierpnia, dwa dni przed poniedziałkowym debiutem Dudki w Levante – przyp.red.)
– Mimo że trafił Pan do nowego zespołu, selekcjoner Waldemar Fornalik nie zdecydował się wysłać panu powołania na najbliższe spotkania eliminacyjne. – Nie jest to dla mnie do końca zaskoczeniem. Dopiero od tygodnia trenuję z nową drużyną i nie zdążyłem nawet zagrać oficjalnego spotkania. Dlatego jeśli chodzi o reprezentację, daje sobie czas do października, kiedy będą wysyłane powołania na kolejne spotkania eliminacyjne.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.