Do meczu FC Barcelony z Paris Saint-Germain w ramach ⅛ finału Ligi Mistrzów pozostały dwie doby. Czy Gerard Pique i Ronald Araujo zdołają dojść do pełni sprawności fizycznej i wystąpią na Camp Nou?
Pique walczy z czasem, by zdążyć na mecz z PSG. (fot. Łukasz Skwiot)
Kiedy w listopadzie ubiegłego roku jasnym stało się, że Hiszpan doznał poważnego urazu kolana i nie zagra przez kilka miesięcy, Ronald Koeman stanął przed nie lada problemem. Zastąpienie filara formacji defensywnej jawiło się jako zadanie bardzo trudne. Dzięki Urugwajczykowi stało się jednak możliwe. A Araujo nie tyle nie dał plamy, co wyrósł na odkrycie sezonu.
Niedawno obaj panowie mogli mijać się w salce rehabilitacyjnej. 21-latek również miał kłopoty z kolanem. Zdaniem reporterów dzienników „Marca” oraz „Sport”, wszystko zmierza jednak ku dobremu. Zarówno w przypadku Pique, jak i jego młodszego kompana. Niewykluczone, że obaj będą zdolni do gry już w najbliższy wtorek.
Ostateczna decyzja, co do ich udziału w potyczce z PSG, ma zapaść w poniedziałek. Dostępność duetu stoperów stanowiłaby duże wzmocnienie defensywy Blaugrany. Ich zastępcy nie zatrzymali ataków ani Sevilli, ani Deportivo Alaves. A następny mecz łatwiejszy nie będzie.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.