Pierwsza odpowiedź brzmi: nie, ta cecha zawsze i wyłącznie jest wielkim atutem piłkarza grającego na tej pozycji. A jednak niektórym graczom uniemożliwia ona zrobienie prawdziwie wielkiej kariery.
LESZEK ORŁOWSKI
O co chodzi? Otóż większość drużyn gra dziś systemem z jednym atakującym. Tymczasem najsilniejsze kluby mają w kadrach po kilku wysokiej klasy napastników. I często trenerzy wpadają na taki pomysł, by na szpicy wystawiać zawodnika, który nigdzie indziej występować nie może, bo wprawdzie jest silny, mocno zbudowany, dobrze gra głową i umie się zastawić przed atakiem rywala, a także rozegrać piłkę, stojąc tyłem do bramki, ale jest wolny. Natomiast inny napastnik, nie gorszy od tego opisanego powyżej w żadnym aspekcie, ale dodatkowo szybki, jest ustawiany na skrzydle. Albo jeśli umie też rozegrać piłkę, jako cofnięty napastnik. Tam czuje się niewygodnie, niechętnie podejmuje się nowych obowiązków. W efekcie gra poniżej możliwości, nie daje zespołowi tyle, ile może, w dodatku rośnie w nim frustracja związana z koniecznością harowania na bramki słabszego, mniej wszechstronnego kolegi.
Czy przypadkiem nie szybkość spętała, w przenośni, nogi Maciejowi Żurawskiemu? To był przecież typowy środkowy napastnik, najlepiej spisywał się grając na szpicy, ale w różnych momentach swojej kariery był rzucany na skrzydła. Natomiast dziś klinicznym przykładem omówionej sytuacji jest przypadek Lisandro Lopeza, argentyńskiego napastnika Olympique Lyon.
(…)
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.