Duży falstart Korony Kielce! Wisła Płock wygrywa po powrocie do Ekstraklasy
Wisła Płock w bardzo pewnym stylu pokonała Koronę Kielce w drugim, sobotnim meczu PKO Bank Polski Ekstraklasa. Choć wynik na to nie wskazuje, przewaga Nafciarzy była znacząca.
Nie tak Korona Kielce wyobrażała sobie początek nowego sezonu. Wisła Płock okazała się zespołem zdecydowanie lepszym i zasłużenie sięgnęła po komplet punktów w 1. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Już w 6. minucie spotkania sytuacja kielczan znacząco się skomplikowała. Nono obejrzał czerwoną kartkę – bezdyskusyjnie zasłużoną – i Korona niemal od początku zmuszona była grać w osłabieniu. To wydarzenie miało ogromny wpływ na dalszy przebieg meczu. Od tego momentu na boisku dominowali tylko Nafciarze.
Przewaga gospodarzy została udokumentowana tuż przed przerwą. W 45. minucie Łukasz Sekulski pewnie wykorzystał rzut karny, dając Wiśle prowadzenie 1:0.
Po zmianie stron sytuacja gości jeszcze bardziej się pogorszyła. W 55. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Jakub Budnicki, co zmusiło Koronę do gry w dziewięciu. Obraz gry pozostał bez zmian – Wisła kontrolowała wydarzenia na murawie, a kielczanie w nie byli w stanie zagrozić bramce rywala.
W 77. minucie Sekulski ponownie wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik meczu na 2:0. Patrząc na przebieg spotkania, taki rezultat można uznać za i tak dość łagodny wymiar kary dla zespołu z Kielc.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.