Śląsk Wrocław pokonał 2:0 Pogoń Szczecin w zaległym meczu 3. kolejki PKO Ekstraklasy.
– „Śląsk nie jest sportowo gotowy na odejście Erika” – tę frazę powtarza niczym mantrę Jacek Magiera. Trudno nie przyznać racji trenerowi wrocławian. Transfer Exposito, którego chciałby mieć w swoich szeregach Raków Częstochowa, oznaczałby jednoczesne wyjęcie mózgu i serca drużyny.
Hiszpan w meczu z Pogonią wprawdzie nie powiększył swojego dorobku bramkowego (w 35. minucie trafił do siatki, ale był na minimalnym spalonym), lecz wziął bezpośredni udział przy obydwu golach strzelonych przez wrocławian.
Exposito w 21. minucie podał z głębi pola w kierunku wybiegającego na wolne pole Petra Schwarza. Po drodze próbował interweniować Wojciech Lisowski, lecz zgrał piłkę wprost pod nogi nabiegającego Czecha, który wykorzystał złe ustawienie Bartosza Klebaniuka i wpisał się na listę strzelców.
Scenariusz powtórzył się na pięć minut przed końcem podstawowego czasu gry. Długie prostopadłe podanie Exposito na wolne pole do Piotra Samca-Talara, ten wygrał pojedynek biegowy z Linusem Wahlqvistem i z ostrego kąta zmieścił futbolówkę między Klebaniukiem a bliższym słupkiem.
To trzecie zwycięstwo z rzędu w wykonaniu Śląska. Na przeciwległym biegunie znajduje się Portowcy, dla których jest to trzecia z rzędu porażka. Kryzys Pogoni pogłębia się coraz bardziej. Podopieczni Jensa Gustafssona, doświadczeni przez kontuzje i odejścia, nie mogą się wygrzebać z dołka.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.