Piłkarze Evertonu mogą się powoli żegnać z marzeniami o grze w Lidze Mistrzów. W pierwszym sobotnim meczu Premier League The Toffees przegrali w delegacji z Southampton (0:2) i mają coraz mniejsze szanse na to, by wyprzedzić czwarty w tabeli Arsenal.
Everton rozegrał na St. Mary’s bardzo przeciętne zawody. Drużyna, która w ostatnich kolejkach wygrywała z takimi firmami jak Arsenal i Manchester United, tym razem nie miała swojego dnia. Wielkiego meczu nie rozegrali także gospodarze, ale dość nieoczekiwanie pomocną dłoń wyciągnęli do niech podopieczni Roberto Martineza.
Już w pierwszej akcji Świętych i pierwszym dośrodkowaniu w pole karne, piłka wpadła do bramki gości. Wszystko przez Antolina Alcaraza, który tak niefortunnie główkował, że pokonał własnego bramkarza. Kompletnie zmylony Tim Howard mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem.
Wydawało się, że po tak kiepskim początku, limit pecha piłkarzy z Liverpoolu już się wyczerpał. Nic z tego. W 31. minucie gospodarze dośrodkowali z drugiego skrzydła, piłka spadła na głowę Seamusa Colemana i raz jeszcze zatrzepotała w siatce. Dwa gole samobójcze w nieco ponad pół godziny? Tego już dawno nie oglądaliśmy.
Wynik do końca nie uległ zmianie i Southampton dopisało na swoje konto trzy punkty. Pełne 90 minut w bramce Świętych rozegrał Artur Boruc. Reprezentant Polski nie miał zbyt dużo pracy i zachował kolejne trzynaste czyste w obecnym sezonie.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.