Dwaliszwili nie stawi się na treningu. Stokowiec: Poniesie konsekwencje!
– Nie interesują mnie żadne komunikaty Polonii o tym, że doszła do porozumienia z piłkarzami. Dla mnie ten klub już nie istnieje. Dwaliszwili tu nie wróci. Mam dla niego mnóstwo innych propozycji! – mówi na łamach Super Expressu Avi Nimni, menedżer Wladimira Dwaliszwilego.
W poniedziałek klub wydał oświadczenie, w którym poinformował, że doszedł w końcu z piłkarzami do porozumienia. Gdy wydawało się, że sytuacja w Warszawie zaczyna się klarować i Polonia przystąpi do rundy wiosennej w niemal niezmienionym składzie, głos zabrał menedżer Dwaliszwilego.
– Przez cztery miesiące mu nie płacili, nie doszliśmy z nimi do żadnego porozumienia. Nie wiem, co mówią działacze Polonii, ale Dwaliszwili już tam nie zagra. Mam dla niego mnóstwo propozycji. Z Anglii, Belgii, Holandii, Chin… Co najmniej dziesięć klubów jest nim zainteresowanych. Sprawa skończy się w FIFA, ja z Polonią nie chcę mieć do czynienia – zapewnia były reprezentant Izraela. A co na to Polonia?
– Oczekuję się, że Dwaliszwili pojawi się na treningu 10 stycznia. A jeśli nie? Każdy może robić, co chce, tylko musi się liczyć z konsekwencjami. Ma przecież ważny kontrakt – ostrzega Piotr Stokowiec, trener Polonii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.