Trwa saga transferowa z Władimirem Dwaliszwilim w roli głównej. Gruzinem jest zainteresowanych kilka polskich klubów, jednak żadnemu nie spieszy się z dopięciem jego transferu. Wszystko wskazuje na to, że sprawy w swoje ręce wzięli włodarze warszawskiej Legii.
Dwaliszwili gra obecnie w Polonii Warszawa, ale jest już pewne, że w kolejnym sezonie przy Konwiktorskiej go nie zobaczymy. W gronie potencjalnych pracodawców dla Gruzina wymieniało się takie firmy jak Jagiellonia Białystok, Śląsk Wrocław i właśnie Legia. Dwóch pierwszych klubów nie stać na spełnienie finansowych wymagań samego zawodnika. Zostają więc tylko Wojskowi.
Jak donosi „Gazeta Wyborcza” Legia prowadzi bardzo zaawansowane rozmowy z Józefem Wojciechowski, byłym właścicielem Polonii. Kwestia przyszłości Dwaliszwilego ma się wyjaśnić na początku przyszłego tygodnia. Niewykluczone, że piłkarz będzie do dyspozycji Jana Urbana na mecze pucharowe z Rosenborgiem.
W rundzie wiosennej minionego sezonu Dwaliszwili rozegrał w barwach Czarnych Koszul 12 spotkań, w których strzelił 3 gole.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.