Arsenal wygrał z Newcastle United i wypełnił wszystkie weekendowe założenia. Teraz może skupić się na kluczowym meczu sezonu z Villarrealem.
Aubameyang popisał się efektownym trafieniem. (fot. Reuters)
W starciu ze Srokami Kanonierom przyświecały dwa cele. Londyńczycy chcieli sięgnąć po trzy punkty i podnieść poziom morale. To drugie było znacznie ważniejsze od pierwszego. O ile bowiem powrót do Ligi Mistrzów dzięki wynikom w angielskiej ekstraklasie od dawna jest już tylko mrzonką, o tyle wciąż można dopiąć swego poprzez triumf w Lidze Europy. Przed podopiecznymi Mikela Artety półfinałowy rewanż z Villarrealem. Za nimi porażki właśnie z ekipą z Hiszpanii i Evertonem, a do tego remis z Fulham. Drużyna potrzebowała dziś zastrzyku pozytywnej energii niczym tlenu.
W pierwszej połowie goście zrobili wiele, by osiągnąć oba wspomniane wyżej cele. Wygrywali 1:0 po golu Mohameda Elneny’ego – w 5. minucie Egipcjanin oddał bardzo dobry strzał z woleja po tym, jak w piłkę nieczysto trafił Pierre-Emerick Aubameyang – i byli bliżsi zdobycia bramki numer dwa niż dopuszczenia do wyrównania. Po niespełna dwóch kwadransach groźne uderzenie z dystansu oddał Granit Xhaka, lecz właściwie zachował się Martin Dubravka.
Po przerwie Kanonierzy dążyli do podwyższenia wyniku i zyskania większego komfortu. W 66. minucie im się to udało. Gabriel Martinelli zagrał piłkę wzdłuż bramki, a efektownym strzałem z powietrza popisał się Aubameyang. Dla Gabończyka był to dziesiąty gol w bieżącym sezonie Premier League.
Rezultat nie zmienił się do ostatniego gwizdka sędziego. Arsenal upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu. Nie dość, że zdobył trzy punkty, to w dodatku poprawił morale przed kluczowym meczem sezonu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.