Lokomotiw
był blisko sprawienia sensacji w Turynie. Moskiewska drużyna długo
prowadziła, jednak ostatecznie przegrała 1:2 z Juventusem w meczu
trzeciej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Od
30. minuty w stolicy Piemontu zanosiło się na niespodziankę.
Lokomotiw prowadził bowiem z Juventusem: po strzale Portugalczyka Joao Mario piłkę
przed siebie odbił Wojciech Szczęsny, jednak wobec potężnej
dobitki Aleksieja Miranczuka polski bramkarz był już bezradny.
Goście
ze stolicy Rosji długo nie pozwalali faworytom na odrobienie strat.
Mistrzowie Włoch wyrównali dopiero w 77. minucie: Juan Cuadrado
podał do ustawionego przed polem karnym Paulo Dybali, a ten
zaskoczył bramkarza Lokomotiwu świetnym, technicznym uderzeniem.
Argentyńczyk
poszedł za ciosem i zaledwie 120 sekund później ponownie wpisał
się na listę strzelców. Tym razem Dybala wykazał się snajperskim
instynktem i skutecznie dobił uderzenie z dystansu Alexa Sandro.
Cały
mecz w bramce Juventusu rozegrał Szczęsny. Z kolei Grzegorz
Krychowiak z Lokomotiwu przebywał na boisku do 83. minuty. W
końcówce polskiego pomocnika zastąpił Aleksandr Kolomeytsev.
Podczas drugiej połowy Krychowiak został ukarany żółtą kartką.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.