Dobra wiadomość dla sympatyków Widzewa Łódź. Lider zespołu, Nika Dzalamidze będzie brany pod uwagę przy ustalaniu kadry Widzewa na najbliższy mecz ligowy z Lechią Gdańsk. Do drużyny wraca także Krzysztof Ostrowski.
Informację o stanie zdrowia swoich podopiecznych podał szkoleniowiec Widzewa, Radosław Mroczkowski. Na pytanie o dostępność Dzalamidze, odpowiedział. – Bierzemy go pod uwagę przy ustalaniu składu na sobotni mecz – zdradził. – Podobnie ma się sprawa z Krzyśkiem Ostrowskim, który zmagał się z przeziębieniem. Zgłosił je w dzień meczu z Cracovią, dlatego też zaraz po śniadaniu wyjechał z hotelu. Teraz jest już jednak zdrowy – dodał.
Mroczkowski odniósł się także do kwestii siły Lechii w bardzo ciepłych słowach wypowiedział się na temat najbliższego rywala Widzewa. – Trener Kafarski pracuje z Lechią już trzy lata. W ostatnim sezonie gdańszczanie prezentowali się naprawdę bardzo fajnie. Jest tam duża wartość piłkarska – powiedział.
– W Lechii występują dobrzy zawodnicy. Ostatnio ten zespół miał słabszy moment, ale na pewno nasz rywal potrafi grać w piłkę. Jest to drużyna, która sama buduje grę, nie czeka na kontrataki – kontynuował. – Przed nami mecz na nowym stadionie i trzeba się z tym oswoić. To trochę inny wymiar gry, inne otoczenie. To dobrze, że będziemy grać na takim stadionie. Na pewno nowy obiekt nas nie zdeprymuje – zakończył Mroczkowski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.