Czesław Michniewicz jest szkoleniowcem Polonii Warszawa dopiero od kilkunastu dni, ale już planuje letnie wzmocnienia. Jednym z jego potencjalnych celów transferowych może być pomocnik Jagiellonii Białystok Nika Dżalamidze.
Gruzin, to jeden z ulubionych zawodników Michniewicza. Obaj panowie współpracowali ze sobą w Widzewie Łódź, a następnie w Jagiellonii. To właśnie polski Mourinho sprowadził Dżalamidze do Białegostoku, jednak nie było mu dane prowadzić go dłużej ponieważ tuż po zakończeniu rundy jesiennej T-Mobile Ekstraklasy został on zwolniony z pracy.
Po przeprowadzce na Konwiktorską, Michniewicz zdradził, że gdyby wcześniej przewidział co się stanie, to rozwiązałby sprawę Dżalamidze inaczej. – Żałuję tylko jednego. Gdybym wiedział, że będę pracował w Polonii, dziś Dżalamidze grałby tutaj, a nie w Jagiellonii – zdradził.
Jeśli więc nowy szkoleniowiec Czarnych Koszul dotrwa do końca sezonu – co w klubie zawiadywanym przez Józefa Wojciechowskiego wcale nie jest takie oczywiste – to już w lecie może przekonać swojego pracodawcę, że ściągnięcie Dżalamidze do stolicy będzie bardzo dobrym interesem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.