Dzień, który wstrząsnął futbolem. 55. rocznica tragedii w Monachium
6 lutego minęło dokładnie 55 lat od największej tragedii w historii Manchesteru United. To właśnie wtedy, w 1958 roku na lotnisku w Monachium rozbił się samolot z piłkarzami Czerwonych Diabłów na pokładzie. Śmierć poniosły aż 23 osoby, w tym ośmiu zawodników.
Manchester pamięta o piłkarzach, którzy zginęli w Monachium
Do tragedii doszło po zwycięskim meczu Manchesteru United w rozgrywkach Pucharu Europy z Crveną Zvezdą. Anglicy wylądowali w Monachium po to, by uzupełnić zapasy paliwa i ruszyć w dalszą drogę. Niestety, fatalne warunki atmosferyczne na lotnisku i gęsto padający śnieg uniemożliwił start samolotu, który po trzeciej próbie oderwania się od pasa startowego rozbił się i stanął w płomieniach.
Na pokładzie maszyny znajdowało się 43 pasażerów, z czego śmierć poniosło aż 23. W gronie tym byli tak znakomici piłkarze jak Geoff Bent, Tommy Taylor, David Pegg, Eddie Coleman, Mark Jones, Rodger Byrne, Liam Whelan i Duncan Edwards, który co prawda przeżył katastrofę, jednak w wyniku obrażeń zmarł po piętnastu dniach w szpitalu.
Każdego roku w Manchesterze odbywają się specjalne uroczystości upamiętniające te tragiczne wydarzenia. Udział w nich biorą wszyscy ci, którzy na przestrzeni lat byli lub są nadal związani z Czerwonymi Diabłami.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.