Tak źle z Piastem Gliwice nie było od lat. Drużyna prowadzona przez Waldemara Fornalika zdołała co prawda rzutem na taśmę uratować remis w starciu z Wisłą Płock (2:2), jednak taki wynik nikogo w klubie zadowalać nie może.
Piast od kilku miesięcy nie może wygrać w lidze (fot. 400mm.pl)
Byli mistrzowie kraju i trzeci zespół minionego sezonu, od dłuższego czasu znajdują się bowiem w bardzo poważnym kryzysie. Ostatnie ligowe zwycięstwo Piast odniósł 12 lipca pokonują na swoim terenie Jagiellonię Białystok i od tego pory nie potrafi się odblokować.
Piątkowy mecz z Wisłą Płock był już dziesiątym z rzędu w PKO Bank Polski Ekstraklasy, w którym Piast nie zdołał wygrać. Zaledwie trzy wywalczone w tym czasie punkty to z kolei dorobek znacznie poniżej oczekiwań i wyraźny sygnał, że przy Okrzei nie dzieje się dobrze.
Co więcej, drużyna Fornalika zdobyła we wspomnianym okresie tylko sześć goli, a straciła ich aż szesnaście, co także jest wskazówką, gdzie leży problem.
Najbliższą okazją, by wrócić na właściwe tory będzie dla Piasta Gliwice mecz w Fortuna Pucharze Polski, w którym zmierzy się ze Stalą Mielec. Jeśli zaś chodzi o ligę, to tu kolejne spotkanie zespół Waldemara Fornalika rozegra przeciwko Górnikowi Zabrze.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.