Sytuacja obu znakomitych hiszpańskich
zespołów jest przed dzisiejszym klasykiem zbliżona do tej, jaka miała miejsce
przed starciem jesiennym, a zarazem całkowicie inna. Podobne są wyniki Barcy –
teraz ma piękną passę zwycięstw przerwaną tylko wpadką z Malagą i wtedy było
podobnie: za wyjątkiem remisu z tym samym rywalem komplet wygranych bez straty
gola od początku sezonu. Tak jak dziś, zachwycano się wówczas grą zespołu Luisa
Enrique. Ale na Santiago Bernabeu został on sprowadzony na ziemię.
W Madrycie padł wynik 3:1 dla Realu. Dziś
najbardziej prawdopodobny wydaje się… dokładnie odwrotny. Oto dlaczego.
1:0 – o ile obecną
formę Barcy można porównać do tej sprzed pół roku, o tyle wtedy był to zupełnie
inny Real niż dziś: pełen entuzjazmu, w znakomitej formie fizycznej, zmiatający
z boiska kolejnych rywali. Kojarzył się z rozpędzonym pociągiem. A teraz Królewscy
przypominają Łyska z pokładu Idy, który ledwo ciągnie zbyt duży dla niego ciężar.
Pierwszego gola Barca strzeli dzięki przewadze formy zespołowej nad rywalem.
2:0 – Messi strzelił w
2015 roku siedemnaście goli w lidze, a Cristiano Ronaldo tylko pięć. Ta
statystyka dobitnie pokazuje, który z liderów jest w lepszej formie. Na 2:0
podwyższy Leo Messi.
2:1 – Barca jest wyżej
w tabeli, dla niej porażka nie oznacza wielkiej tragedii. Natomiast dla
Królewskich to znaczne oddalenie się tytułu mistrzowskiego. Przegrywając 2:0
uświadomią sobie, co im ucieka, dostaną zastrzyk sił i zdobędą kontaktową bramkę.
3:1 – ostatniego gola
meczu zawali Iker Casillas. Bramkarz Realu jest w bardzo nędznej formie. Mecz z
Schalke obnażył wszelkie jego ułomności. Ala Real przeszedł mimo wszystko
rywala z Niemiec, więc nikt nad niedawnym Świętym się nie pastwi. Wielu kibiców
Realu życzy mu spektakularnej wpadki w meczu o fundamentalnym znaczeniu, by
wreszcie między słupkami na dobre stanął Keylor Navas. Casillas zdaje sobie z
tego doskonale sprawę i może tej presji związanej z brakiem zaufania fanów nie
wytrzymać. Natomiast Claudio Bravo broni stabilnie i żadnej szmaty puścić nie
powinien.
Będzie więc 3:1 dla Barcy? Prawdopodobnie
nie, bo okoliczności zazwyczaj zbiegają się inaczej niż się to sobie wyobraża.
Dlatego o 21.00 wszyscy zasiądziemy przed telewizorami. El Clasico będzie wielkim
zwieńczeniem jubileuszu 20-lecia Canal Plus!
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.