Dziś mija 35 lat od historycznego występu Jana Urbana na Santiago Bernabeu. „Po czasie zdaję sobie sprawę, że to było coś”
Dokładnie 30 grudnia 1990 roku miał miejsce jeden z najlepszych indywidualnych występów polskiego piłkarza na europejskich boiskach. Jan Urban, aktualny selekcjoner reprezentacji Polski, jako zawodnik Osasuny ustrzelił hat-tricka w meczu z Realem Madryt na Santiago Bernabeu. Urban wspomina to wydarzenie w jego 35. rocznicę w rozmowie z Radosławem Przybyszem.
Równo 35 lat temuJan Urban na zawsze przeszedł do historii Osasuny. W meczu 16. kolejki Primera Division strzelił trzy gole Realowi Madryt na Santiago Bernabeu. Tamten fantastyczny występ do dziś wspominany jest nie tylko przez fanów klubu ze stolicy Nawarry, ale również przez polskich kibiców.
Urban trafiał do siatki w 17., 37. i 52. minucie, a dodatkowo asystował przy bramce Inigo Larrainzara. Osasuna wygrała ostatecznie 4:0, a Królewscy byli tak zdruzgotani tą porażką, że ich ówczesny trener, legendarny Alfredo Di Stefano, po spotkaniu pomylił się i wsiadł do autokaru drużyny przyjezdnej.
Dziś mija dokładnie 35 lat od tamtego wydarzenia. Z tej okazji rocznicową rozmowę z selekcjonerem reprezentacji Polski przeprowadził Radosław Przybysz z portalu Meczyki.pl. Urban zdradził w niej, jak z perspektywy czasu podchodzi do swojego osiągnięcia.
– Powiem panu szczerze, że mam już trochę dosyć mówienia tylko o tym jednym meczu. Tyle razy jest mi to przypominane, że wydaje się, jakbym nic więcej w życiu nie zrobił, tylko strzelił trzy bramki na Bernabeu – powiedział z przekąsem 63-latek.
– Po czasie zdaję sobie sprawę, że to było coś. Że to zostało w pamięci nie tylko twojej, ale i klubu, kibiców. Kiedy już przestajesz grać w piłkę, to mówisz sobie: „no kurczę, niewielu zawodnikom udała się taka sztuka na tym stadionie”. Ale jak jesteś czynnym, aktywnym piłkarzem, to patrzysz na to jako na robotę do wykonania. Za to ci płacą i w tej codziennej pracy dążysz do tego, żeby strzelać jak najwięcej goli – wyznał.
Od kilkudziesięciu lat Jan Urban spełnia się w roli szkoleniowca. W nadchodzącym roku stanie przed największym wyzwaniem w swojej karierze trenerskiej, jakim bez wątpienia będzie wprowadzenie reprezentacji Polski na mundial.
Biało-Czerwoni w barażowym półfinale podejmą Albanię na PGE Narodowym, a w potencjalnym finale zmierzą się na wyjeździe ze zwycięzcą pary Ukraina – Szwecja. (JG)
Źródło: Radosław Przybysz, meczyki.pl, x.com
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zibi
31 grudnia, 2025 09:56
Urbana pamiętam że to byl piłkarz bardzo dobry na Ekstraklasę a średni na poziom europejski. Wtedy rozgral dobre zawody 👍.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Urbana pamiętam że to byl piłkarz bardzo dobry na Ekstraklasę a średni na poziom europejski. Wtedy rozgral dobre zawody 👍.