Raków Częstochowa na specjalnie zwołanej konferencji prasowej przedstawi nowego szkoleniowca, który wejdzie w buty po Marku Papszunie. Klub ściśle trzyma informację o nowym trenerze, jednak wyróżnia się jeden faworyt.
Już dzisiaj o godzinie 11:00 dowiemy się, kto zostanie nowym trenerem Rakowa Częstochowa. Klub zwołał konferencję prasową, na której właściciel klubu Michał Świerczewski przedstawi nowego szkoleniowca, który poprowadzi „Medaliki” w kolejnym sezonie.
Przypomnijmy, że tydzień temu klub oficjalnie ogłosił, że Marek Papszun nie będzie szkoleniowcem Rakowa w następnym sezonie. Trener po siedmiu latach pracy pod Jasną Górą podjął decyzję o tym, aby zakończyć aktualną współpracę. Świerczewski nakłaniał Papszuna do zmiany swojej decyzji, jednak ten był nieugięty.
Kto ma największe szanse na angaż? Klub bardzo szczelnie trzyma informacje o nowym trenerze i nie ma konkretnych sygnałów o tym, kto przejmie pałeczkę po Papszunie. W mediach krążyło wiele nazwisk. Na karuzeli był choćby Dawid Szulczek, Jacek Magiera,Janusz Niedźwiedź czy… Artur Derbin. Wszyscy wymienieni kandydaci niemal na pewno nie zasiądą na ławce trenerskiej Rakowa, przynajmniej nie w tym momencie.
Największe szanse na angaż ma Dawid Szwarga, aktualnie pełniący rolę asystenta w sztabie Marka Papszuna. Nie można jednak wykluczyć żadnego scenariusza, nawet zatrudnienia trenera zza granicy.
Przed nowym szkoleniowcem bardzo trudne wyzwanie. Raków w nowym sezonie niemal na pewno zagrali w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Ponadto trener Papszun ustawił bardzo wysoko poprzeczkę dla swojego następcy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.