Maciej Skorża po blisko 6 latach przerwy ponownie zasiądzie na ławce trenerskiej drużyny Lecha Poznań. Jego zawodnicy zmierzą się dzisiaj z Rakowem Częstochowa.
Maciej Skorża wraca na karuzelę Ekstraklasy. (fot. Reuters)
Tydzień temu Maciej Skorża został ogłoszony nowym treneren Lecha Poznań, zmieniając na stanowisku Dariusza Żurawia. Skorża z poziomu trybun oglądał mecz Lecha z Legią i od następnego dnia rozpoczął swoją misję w stolicy Wielkopolski.
Czy w grze Lecha Poznań można oczekiwać jakichkolwiek, błyskawicznych zmian? Niewykluczone, że Skorża pokusi się o kilka rotacji personalnych względem składu wybieranego przez Dariusza Żurawia, jednak nie zanosi się, aby gra Kolejorza z dnia na dzień się poprawiła. Skorża odbył raptem kilka jednostek treningowych i za wcześnie mówić o wdrożeniu pełnej koncepcji i zmianie gry.
W ostatnim meczu Lecha Poznań na ławce trenerskiej tymczasowo zasiadł Janusz Góra. Kolejorz zremisował bezbramkowo z Legią Warszawa, wciąż popełniał te same błędy i brakowało skuteczności, jednak w ich grze czuć było świeżość i wolę walki. Czy zwolnienie dotychczasowego szkoleniowca uwolniło z szatni złą energię?
Raków Częstochowa gra swój ostatni mecz w Bełchatowie i powraca do Częstochowy, gdzie czeka na niego świeżo wybudowany obiekt. Aktualna, trzecia siła w Ekstraklasie jest zdecydowanym faworytem tego spotkania. Piłkarze z Częstochowy po raz ostatni przegrali w lidze w połowie lutego w starciu przeciwko Lechii Gdańsk i w rundzie wiosennej nie zaznali jeszcze goryczy porażki, kilka dni temu awansowali również do wielkiego finału Pucharu Polski, w którym wyeliminowali wcześniej Lecha Poznań wygrywając z nim 2:0.
W pierwszym spotkaniu obu drużyn w rundzie jesiennej PKO BP Ekstraklasy, mecz zakończył się hokejowym wynikiem 3:3 i Raków wywiózł z Poznania jeden punkt. Po pierwszych trzydziestu minutach zawodnicy Papszuna prowadzili 2:0, w drugiej połowie musieli gonić wynik i ostatecznie w doliczonym czasie gry zdobyli gola na 3:3 i uratowali remis.
Początek meczu o godzinie 17:30 w Bełchatowie. Sędzią spotkania jest Daniel Stefański (Bydgoszcz). Za system VAR odpowiada Tomasz Kwiatkowski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.