Kapitalnie obecny sezon ligi angielskiej rozpoczęli zawodnicy Liverpoolu. Dzisiaj The Reds w absolutnym hicie kolejki zmierzą się z Manchesterem United.
Na starcie rozgrywek podopieczni Juergena Kloppa są poza konkurencją. Osiem spotkań oraz komplet zwycięstw. Duża przewaga nad resztą stawki. Bilans bramkowy 20:6. To wszystko pokazuje, jakim dominatorem jest Liverpool na tym etapie rozgrywek.
Na zupełnie przeciwnym biegunie znajduje się Manchester United. Osiem spotkań i zaledwie dziewięć punktów. Tylko jedno „oczko” przewagi nad strefą spadkową! Czerwone Diabły są w tarapatach.
W związku z tym w dzisiejszym meczu faworytem na pierwszy rzut oka jest Liverpool. Jednak Manchester United grając na własnym terenie z pewnością powalczy o zwycięstwo nad odwiecznym rywalem.
– Kiedy przechodzisz do Manchesteru United, to jedną z pierwszych rzeczy jest spojrzenie w terminarz gier z odwiecznymi rywalami. Dla zawodników jest to bowiem szansa, aby zapisać się na kartach historii tego klubu – przyznał Ole Gunnar Solskjaer, który jak nikt inny zna doskonale atmosferę spotkań z The Reds i z pewnością świetnie zmotywuje swój zespół.
Do tej pory w lidze angielskiej obydwie drużyny rywalizowały ze sobą 54 razy. Manchester United wygrał 28 spotkań, 12 razy był remis, natomiast 14-krotnie to Liverpool był górą.
Liverpool FC jest w świetnej formie, ale nie będzie tej drużynie dzisiaj łatwo. The Reds na terenie MU ostatni raz wygrali w sezonie 2013-14.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.