Euzebiusz Smolarek przez dwa minione miesiące aklimatyzował się w nowym zespole, ale jego forma daleka była od oczekiwań sympatyków futbolu w Białymstoku. Udany występ Ebiego we Wrocławiu, a zwłaszcza strzelona bramka, zapewniająca drużynie cenny remis, pozwoliły napastnikowi Jagiellonii nabrać większej dozy pewności siebie. Zdaniem Tomasza Frankowskiego, partnera z formacji ofensywnej, to Ebi pojawi się w wyjściowym składzie w piątkowym starciu Jagi z GKS Bełchatów.
– Trudno mi porównywać Smolarka z byłymi moimi konkurentami w zespole – twierdzi Franek łowca bramek. – Bartłomiej Grzelak był pechowcem w Widzewie i Legii, okazał się również rekordzistą w Jagiellonii, bo w trakcie roku pobytu w Białymstoku nie zdążył nawet zadebiutować w naszym zespole. Grzesiek Rasiak zadebiutował, strzelił nawet dwa gole w trakcie ponad sześciomiesięcznego pobytu, co jednak nie zadowoliło prezesów, którzy rozwiązali z nim kontrakt. Ebi dopiero wszedł do zespołu, rozegrał pięć spotkań, zatem na superduet strzelców: Smolarek – Franek musimy jeszcze trochę poczekać.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.