O ile samo starcie Barcelony z Realem Madryt stało na dobrym poziomie i mogło zadowolić nawet najbardziej wybrednego kibica, to już zachowanie kibiców obu zespołów pozostawiło wiele do życzenia. Nic więc dziwnego, że echa tego co stało się na Estadio Mestalla nie milkną mimo upływu kilkunastu godzin od zakończenie meczu.
Jak poinformował „As” fani Barcelony nie mogli znieść porażki z odwiecznym rywalem, a swoją złość i frustrację wyładowali na stadionowej infrastrukturze. Zniszczeniu uległo kilkanaście krzesełek w sektorach zajmowanych przez Katalończyków oraz toalety po ich stronie obiektu. Co więcej, podczas odgrywania hymnu Hiszpanii z ich sektorów można było usłyszeć gwizdy.
To jednak nie koniec. Także poza stadionem fani Barcelony nie potrafili się zachować i część z nich została zatrzymana po odpaleniu materiałów pirotechnicznych i spaleniu kontenera.
Co z kolei można zarzucić sympatykom Królewskich? Przed, w trakcie i po meczu występowali oni m.in. pod flagą ze swastyką, a także pozwolili sobie na palenie flag katalońskich, tzw. senyer.
GG, PilkaNożna.pl źr. As / Mundo Deportivo / Twitter foto: Łukasz Skwiot
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.