To będzie wyjątkowo spokojna zima dla polskiego futbolu. Nasza reprezentacja w czterech jesiennych meczach eliminacyjnych do EURO 2016 zgromadziła na swoim koncie dziesięć punktów i przynajmniej do wiosny będzie liderować w swojej grupie. Nie ma jeszcze co popadać w hurraoptymizm, ale wszystko wskazuje na to, że droga, a właściwie autostrada na francuskie boiska stoi przed nami otworem.
Jeszcze przed startem eliminacji wszyscy dobrze widzieliśmy, że nasza grupa jest niezwykle wyrównana. O ile można było zakładać, że Niemcy nie powinni mieć problemów z zajęciem pierwszego miejsca, to już walka o kolejne, premiowane awansem lokaty miała być niezwykle zacięta. I dokładnie tak jest, z tym, że w roli wielkiego faworyta grupy występuje na razie Polska, a na poziomie Szkotów i Irlandczyków znajdują się Niemcy, którzy podczas tej jesieni nie rzucili na kolana swoją grą.
Biało-czerwoni rozegrali cztery spotkania – dwa w domu i dwa na wyjeździe. Punkty stracili tylko raz, podczas starcia ze Szkocją, a przecież naprawdę niewiele brakowało, byśmy i na tym rywalu zainkasowali trzy punkty. Pokonaliśmy także Gibraltar i rzecz jasna Niemców, a w piątkowy wieczór dołożyliśmy do tego dorobku komplet w starciu z Gruzją. Cieszą punkty, ale jeszcze bardziej cieszy styl gry prezentowany przez naszych zawodników i fakt, że w końcu o reprezentacji można mówić jako o drużynie. Grupie chłopaków, którzy walczą jeden za drugiego, świetnie się rozumieją i uzupełniają. Kiedy po raz ostatni mogliśmy coś takiego zaobserwować? Za Leo Beenhakkera?
Wracając jednak do sytuacji w grupie. Znajdujemy się w niezwykle komfortowym położeniu, jednak jest to kapitał, którego musimy strzec jak oka w głowie i starać się nie roztrwonić. Nie ma się bowiem co oszukiwać, do końca kampanii eliminacyjnej na pewno stracimy jeszcze punkty, ale stracą je także nasi rywale. Można też w ciemno zakładać, że już wiosną zobaczymy inną, lepszą twarz podopiecznych Joachima Loewa, którzy jesienią stracili cztery „oczka”, a nawet w tych meczach, które wygrali, nie zaprezentowali klasy mistrzów świata.
Wiosna i wczesne lato przyszłego roku mogą być kluczowe dla przebiegu całych eliminacji. To bowiem wtedy zagramy na wyjeździe z Irlandią i w domu z Gruzją. Minimum cztery punkty w tych spotkaniach powinny nas bardzo mocno przybliżyć do EURO.
Wiosna z el. EURO 2016 27-29 marca 2015 Gruzja – Niemcy Szkocja – Gibraltar Irlandia – Polska
12-16 czerwca 2015 Polska – Gruzja Irlandia – Szkocja Gibraltar – Niemcy
Jak widać, wiosna będzie łaskawa dla Niemców, którzy nie powinni mieć żadnych problemów z Gibraltarem i Gruzją, czyli najsłabszymi drużynami w stawce. Prawdziwe sprawdziany czekają ich dopiero jesienią, kiedy będą się mierzy z nami i Szkotami. To jednak melodia przyszłości, więc na razie nie ma co się nad tym głębiej zastanawiać.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.