Edward Iordanescu po przegranej Legii z Pogonią. „Poprosiłem o spotkanie z zarządem”
Legia Warszawa przegrała 1:2 z Pogonią Szczecin w 1/16 finału Pucharu Polski. Tym samym szybko pożegnała się z tą edycją krajowego pucharu.
Na konferencji prasowej po spotkaniu trener Edward Iordanescu przyznał, że już zdążył poprosić włodarzy Wojskowych o spotkanie. Rumuński szkoleniowiec zwrócił uwagę na słabą skuteczność swojego zespołu. Przypomniał też o kontuzji, której nabawił się Jean-Pierre Nsame.
– Jak zawsze biorę na siebie pełną odpowiedzialność. Już poprosiłem o spotkanie z zarządem. Jeśli niektóre rzeczy się nie zmienią, będziemy dalej cierpieć, a tego nie chcę. Chciałbym też powiedzieć, że mam dużo szacunku dla poprzednich drużyn, w których pracowałem, mieliśmy fantastycznych kibiców, ale to, co znalazłem tutaj, jest niesamowite.
Mamy wyjątkowych kibiców, którzy zasługują na więcej, na lepsze wyniki. Nie chcę być osobą, która niszczy ich nadzieje. Wierzę, że w ciągu następnych godzin ważne będzie, aby usiąść z zarządem i jeszcze raz omówić pewne rzeczy.
Kiedy nie wykorzystuje się szans, nie osiąga się wyników. Kontuzja Nsame była dla nas dużą stratą, on dowoził, wciąż pozostaje najlepszym strzelcem drużyny – stwierdził Rumun.
Iordanescu i spółka powrócą do gry już w najbliższą niedzielę. Zmierzą się wówczas z Widzewem Łódź na wyjeździe w 14. kolejce bieżącej kampanii Ekstraklasy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.