Edward Iordanescu skomentował transfer Maxiego Oyedele. Wymowne słowa
Maxi Oyedele nie znalazł się w kadrze meczowej Legii Warszawa na starcie z FK Aktobe. Reprezentant Polski wkrótce opuści stolicę Polski i przeprowadzi się do Francji.
Maxi Oyedele nie będzie występował już w barwach Legii Warszawa. Wychowanek Manchesteru United opuści Polskę i przeniesie się do Ligue 1, a konkretnie do Strasburga, który zdecydował się zapłacić sumę odstępnego.
Dzisiaj Oyedele nie znalazł się w kadrze meczowej. – Na tę chwilę nic konkretnego się nie wyklarowało. Jest to pierwsza sytuacja, która mi się nie podoba i nie czuję się w niej zbyt komfortowo. Zapisy w jego kontrakcie są znane, a sprawa jego przyszłości wyjaśni się na dniach. Nie możemy sobie pozwolić na straty kolejnych piłkarzy. Jeśli Maxi chce zmienić klub, to życzę mu powodzenia. My musimy dalej pracować.
Transfer Oyedele sprawia, że Legia będzie musiała poszukać także defensywnego pomocnika. – Musimy zadbać o wszystkie pozycje, ponieważ na niektórych nie mamy dublerów. Jeśli Maxi odejdzie, będziemy zmuszeni, aby sprowadzić zawodnika na jego pozycję. Z Aktobe zagrał Rafał Augustyniak, ale czeka nas długi sezon z dużą liczbą meczów. Potrzebujemy piłkarza o podobnym profilu. Szukamy takiego zawodnika, aby być w pełni gotowym. Nie możemy sobie pozwolić na kolejne takie sytuacje. Jeśli Oyedele odejdzie, nie będę szczęśliwy, ale muszę szanować jego decyzję i szukać innych rozwiązań – przyznał Iordanescu.
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Karol
11 lipca, 2025 00:36
Szkoda
Tomasz
11 lipca, 2025 12:56
Mecz Legii Warszawa wczoraj z Kazachami był bardzo słaby. Powinno być 1:2 do tyłu. Sędzia trochę Legii pomógł. Bo nie uznał gola prawidłowo strzelonego przez Kazachów. A później nie przyznał karnego Kazachom. Choć ręka była ewidentna. Nowy trener miał być lepszy od poprzedniego. A jest dużo słabszy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Szkoda
Mecz Legii Warszawa wczoraj z Kazachami był bardzo słaby. Powinno być 1:2 do tyłu. Sędzia trochę Legii pomógł. Bo nie uznał gola prawidłowo strzelonego przez Kazachów. A później nie przyznał karnego Kazachom. Choć ręka była ewidentna. Nowy trener miał być lepszy od poprzedniego. A jest dużo słabszy.