Nie było w środowy wieczór niespodzianki na Old Trafford. Manchester United nie miał największych problemów z pokonaniem Sheffield United i odniósł łatwe zwycięstwo (3:0).
Martial i Rashford rozegrali koncertowe zawody przeciwko beniaminkowi (fot. Reuters)
Po niezłym występie w Londynie, piłkarze Manchesteru United mogli być niepocieszeni. Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera byli bliscy pokonania Tottenhamu, jednak ostatecznie musieli się zadowolić jednym punktem. Nic więc dziwnego, że podczas starcia z Sheffield United gospodarze celowali wyłącznie w pełną pulę i już pierwsze minuty pokazały, że Czerwone Diabły nie zamierzają niczego pozostawiać przypadkowi.
Na Old Trafford minęło więc zaledwie siedem minut, a już Manchester był na prowadzeniu. Bardzo dobrze w polu karnym rywala znalazł się Marcus Rashford, który dostrzegł dobrze ustawionego Anthony’ego Martiala, a ten dołożył jedynie stopę i z bliska skierował piłkę do siatki.
Miejscowi napierali i stwarzali sobie okazje do podwyższenia prowadzenia. Dwie stuprocentowe sytuacji miał Rashford, ale na 2:0 strzelił Harry Maguire. Trafienie obrońcy nie mogło jednak zostać uznane, ponieważ Anglik faulował wcześniej przeciwnika.
Co się jednak odwlecze, to nic uciecze i dokładnie tak było w przypadku Manchesteru United. Jeszcze bowiem przed przerwą raz jeszcze w roli głównej wystąpił Martial, który – tym razem po wystawieniu piłki przez Aarona Wan-Bissakę – ponownie znalazł się tam, gdzie być powinien i płaskim strzałem pokonał bramkarza Sheffield.
Po zmianie stron gospodarze nie forsowali już tak bardzo tempa, jednak w pełni kontrolowali przebieg wydarzeń na boisko. Beniaminek nie miał na Old Trafford za wiele do powiedzenie i nic nie wskazywało na to, by Sheffield było w stanie zagrać w Manchesterze o chociażby trafienie honorowe.
Na kwadrans przed końcem Czerwone Diabły wrzuciły czwarty bieg i piłka po raz trzeci zatrzepotała w siatce gości. Dwójkową akcję rozegrali między sobą Rashford i Martial, a wszystko celnym uderzeniem podcinką wykończył Francuz, który zapisał na swoim koncie hat-tricka.
2013 – Anthony Martial is the first Manchester United player to score a @premierleague hat-trick since Sir Alex Ferguson retired in 2013; since the 2013-14 season, 21 different clubs have seen a player score a hat-trick in the competition before Martial’s today. Hiatus. pic.twitter.com/NyNFaPuU8H
Kolejnych bramek już w tym meczu nie obejrzeliśmy, a po końcowym gwizdku ze zwycięstwa mogli się cieszyć gospodarze, którzy pozostają w wyścigu o awans do Champions League.
***
Co działo się na innych angielskich boiskach w równolegle rozegranych spotkaniach? Wolves wykorzystał atutu własnego boiska i pokonał Bournemouth (1:0) po trafieniu Raula Jimeneza.
Takim samym wynikiem zakończyło się starcie na Carrow Road, gdzie miejscowe Norwich City przegrało z Evertonem (0:1), a gola na wagę trzech punktów strzelił Michael Keane.
Spośród wszystkich drużyn zagrożonych spadkiem z ligi najlepiej spisała się Aston Villa, która w końcówce uratowała remis podczas wyjazdowego meczu z Newcastle United (1:1).
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.