Ekipa Tytonia przegrywa i zostaje na ostatnim miejscu
W meczu 15. kolejki Primera Division przez 25 minut na boisku w La Corunii przebywało dwóch Polaków – Cezary Wilk i Przemysław Tytoń. W bezpośrednim starciu dwóch outsiderów lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali 1:0.
Przemysław Tytoń rozegrał całe spotkanie w barwach Elche
Od kilku tygodni obie drużyny okupowały strefę spadkową, a przed spotkaniem miały po 10 punktów. Dlatego też dla każdej z nich ważne było zdobycie trzech oczek, które pozwoliłoby na skok w tabeli. Zarówno ekipa Tytonia, jak i Wilka spisywały się ostatnio mizernie, jednak to Elche od ostatniego zwycięstwa dzieliło mniej czasu. Przed poniedziałkowym spotkaniem obaj trenerzy dysponowali prawie wszystkimi zawodnikami.
W podstawowym składzie Elche znalazło się miejsce dla Tytonia, natomiast Wilk – po pełnych meczach z Malagą i Atletico – zasiadł na ławce rezerwowych. Gospodarze już kilka minut po starcie mieli dobrą okazję, ale tuż obok bramki strzelił Toche. Kolejną szansę już wykorzystali – piłkę przejął Luis Farina, uderzył i Tytoń zmuszony był do kapitulacji. Później mecz nieco się zaostrzył, czego efektem był dwie żółte kartki dla zawodników Elche.
Po zmianie stron Deportivo mogło szybko pozbawić gości nadziei na zdobycie punktów. Po indywidualnej akcji mocny strzał oddał Ivan Cavaleiro, ale piłce na drodze stanął Tytoń. Po 65 minutach na boisku kibice oglądali dwóch Polaków, bowiem Harisa Medunjanina w Deportivo zastąpił Wilk. Niewiele później bardzo dobrze uderzał Jose Rodriguez, ale piłka odbiła się od poprzeczki polskiego bramkarza. Do końca piłkarze z La Corunii urywali gościom cenne sekundy, aż sędzia zdecydował się zagwizdać po raz ostatni.
Wynik ten oznacza dla Deportivo awans na 16. pozycję, natomiast Elche w dalszym ciągu okupować będzie ostatnią lokatę.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.