W Krakowie nadal trwają gorączkowe poszukiwania nowego szkoleniowca dla Wisły. Jak donosi dziennik „Sport” jednym z najpoważniejszych kandydatów na przejęcie schedy po Robercie Maaskancie jest obecnie Adam Nawałka.
Obecny szkoleniowiec Górnika Zabrze to jednak z ikon „Białej Gwiazdy”. Na przełomie lat 70. i 80. sięgnął on z Wisłą po mistrzostwo Polski (1978) i dwukrotnie wystąpił w finałach Pucharu Polski (1979, 1984). Łącznie Nawałka rozegrał przy Reymonta 190 spotkań, w których strzelił 9 goli.
Nawałka był związany z Wisłą Kraków także po zakończeniu swojej sportowej kariery. W sezonie 1999-00 doprowadził on „Białą Gwiazdę” do wicemistrzostwa Polski, a rok później do mistrzostwa. Teraz, gdy wielki kryzys zagościł w klubie, to właśnie w nim widzi się tego, który mógłby wyciągnąć Wisłę z marazmu.
O komentarz w tej sprawie poproszony został przyjaciel Nawałki i kolega po fachu, Marek Motyka. – Adam jest wychowankiem Wisły, a na dodatek w tej chwili jest na trenerskim topie – zdradził. – ambitny i pracowity. Nie wiem jednak, czy Górnik Zabrze chciałby się w tej chwili pozbyć – dodał.
Wątpliwości co do klasy Nawałki nie ma inna legenda krakowskiego klubu, Andrzej Iwan. – Nie miałbym nic przeciwko angażowi Adama Nawałki w Wiśle – powiedział. – Co przemawia za Nawałką? Kilka elementów – pracował już kiedyś w Wiśle i to z sukcesami. Po drugie – świetnie mówi po angielsku, więc bez problemów porozumie się z zagranicznymi piłkarzami. Po trzecie wreszcie – jest doskonałym motywatorem, który nie stroni od indywidualnych rozmów z zawodnikami. Potrafi z każdego piłkarza wydobyć wszystko, co ten ma najlepszego – dodał Iwan.
Czy Nawałka zdecyduje się na powrót do swojego ukochanego Krakowa? Czas pokażę. Aktualnie funkcję szkoleniowca zespołu pełni Kazimierz Moskal, który trenerem Wisły będzie przynajmniej do początku zimowej przerwy. Nikt nie powinien mieć jednak złudzeń, że przygotowania mistrzów Polski do rundy wiosennej poprowadzi już nowy fachowiec. Być może będzie nim właśnie Nawałka.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.