Jose Mari Bakero będzie nadal pełnił obowiązki pierwszego trenera Lecha Poznań. Hiszpański szkoleniowiec otrzymał od władz klubu wotum zaufania, o czym „Kolejorz” poinformował na swojej oficjalnej stronie internetowej.
Prowadzony przez Bakero Lech w ostatnich tygodniach prezentował się bardzo słabo i na stałe zadomowił się w środku ligowej tabeli. Z taką sytuacją nie mogli pogodzić się kibice „Kolejorza”, którzy bardzo głośno i stanowczo domagali się zmiany na stanowisku trenera. Wiemy już jednak, że do takiej roszady nie dojdzie.
„Zarząd KKS Lech Poznań jest dalece nieusatysfakcjonowany i zaniepokojony poziomem gry oraz wynikami, jakie w ostatnim czasie osiągnęła drużyna prowadzona przez trenera Jose Mari Bakero. Liczba zdobytych punktów oraz jakość gry zmusza nas do wnikliwego przeanalizowania potencjału zespołu oraz możliwości dalszej współpracy z trenerem.
Zarząd Klubu podjął decyzję, iż trener Bakero w dalszym ciągu prowadzić będzie zespół Lecha Poznań. Ocena pracy trenera, jak również pozostałych członków sztabu szkoleniowego i zawodników Lecha Poznań zostanie przeprowadzona po spotkaniu z Zagłębiem Lubin. Wówczas podjęte zostaną decyzje dotyczące składu personalnego.
Jednocześnie pragniemy z całą stanowczością podkreślić, iż w ocenie Zarządu Klubu kibice drużyny, która ma walczyć o Mistrzostwo Polski mają prawo oczekiwać zaangażowania i determinacji w dążeniu do celu w każdym meczu.
Cel postawiony przed zespołem, czyli co najmniej awans do europejskich pucharów, pozostaje niezmienny o czym, po raz kolejny, poinformowaliśmy sztab szkoleniowy oraz zawodników Lecha Poznań” – czytamy w oświadczeniu władz Lecha.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.