Jeśli środowe doniesienia Przeglądu Sportowego okażą się prawdziwe, przejście Sebastiana Boenischa z Werderu Brema do Polonii Warszawa będzie największym hitem zimowego okna transferowego w Polsce.
Od pół roku kibice polskiej kadry i dziennikarze zastanawiają się, jak będzie wyglądał Sebastian Boenisch po prawdziwym powrocie do gry w pierwszym zespole Werderu Brema oraz czy zdąży odbudować formę do mistrzostw Europy. Ostatnio pojawiły się obawy, że w Bremie mogłoby zabraknąć miejsca na lewej obronie dla reprezentanta Polski i ten zmuszony będzie walczyć na prawej stronie.
Piętrzące się problemy szybko mogą się jednak zakończyć, bo niepewna sytuacja w Werderze może zostać zamieniona na… pewny skład w Polonii Warszawa! Józef Wojciechowski już kontaktował się z menedżerem piłkarza. Podobno na razie Boenisch chce spróbować swoich sił w pierwszym zespole (w najbliższy weekend obrońca rozegra ostatni mecz w rezerwach, później wróci do pierwszego składu), ale jeśli nie uda mu się szybko wrócić do grania, poważnie przemyśli propozycję Wojciechowskiego. W grę wchodzi półroczne wypożyczenie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.