Powrót Grzegorza Rasiaka do polskiej ligi był sporym wydarzeniem. Piłkarz umowę z Jagiellonią podpisał prawie miesiąc temu, ale grać wciąż nie może. Wszystko przez mściwych Cypryjczyków.
Działacze AEL-u Limassol wciąż nie przesłali do Polski certyfikatu zawodnika. Wygląda na to, że jest to mściwa akcja odwetowa cypryjskiego klubu za fakt, że Rasiak postanowił w kwietniu rozwiązać z AEL-em umowę.
– Czekamy i czekamy, ale tylko Cypryjczycy mają przełożenie na sytuację Rasiaka. Podobno zbierają się raz w tygodniu. Sytuacja jest patowa, nawet nie wiem, kiedy zajmą się tą sprawą – mówi zdenerwowany prezes Jagi Cezary Kulesza.
Jagiellonia w sobotę zagra z GKS-em Bełchatów. Rasiak znów będzie obserwował poczynania swoich nowych kolegów z wysokości trybun.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.