Porażka Legii, remis Jagiellonii i zwycięstwo Lecha. 22. kolejka PKO BP Ekstraklasy za nami. Pora zatem na podsumowanie udziału polskich i zagranicznych zawodników w poszczególnych meczach.
W 22. serii gier na boiskach Ekstraklasy pojawiło się łącznie 278 piłkarzy (zarówno w pierwszym składzie, jak i z ławki). 135 z nich to Polacy, co daje 48% tego grona. Po raz kolejny polscy gracze nie stanowili więc nawet połowy grupy, która wystąpiła w minionej kolejce. Taka sytuacja ma miejsce nieprzerwanie od początku rundy wiosennej.
W 8 na 18 drużyn (44%) Polacy liczyli równo 50 lub więcej procent zawodników, którzy zagrali w poszczególnych spotkaniach. Te zespoły to Piast Gliwice, Stal Mielec, Śląsk Wrocław, Widzew Łódź, Pogoń Szczecin, Zagłębie Lubin, Motor Lublin i GKS Katowice.
Najlepszy wynik pod tym względem, dokładnie tak samo jak w 21. serii gier, wykręciły Zagłębie (zagrało 15 piłkarzy, z czego 14 Polaków, co daje 93%) i GKS (zagrało 16 piłkarzy, z czego 14 Polaków, co daje 87%). Miedziowi ponadto na starcie z Lechem Poznań ponownie wybiegli na murawę w składzie utworzonym przez 11 polskich zawodników.
Najmniejszą reprezentacją Polaków znów odznaczył się Raków Częstochowa. Na 16 piłkarzy, którzy wzięli udział w rywalizacji z Górnikiem Zabrze, polskich graczy było tylko 3, co stanowi zaledwie 19%. Tym razem jednak do Kacpra Trelowskiego, który jest swego rodzaju ostoją polskości w ekipie Medalików, dołączyli Ariel Mosór i Patryk Makuch.
Frapującą ciekawostkę stanowi fakt, że w wyjściowej jedenastce Jagiellonii znalazło się tyle samo Polaków co Hiszpanów i Portugalczyków (po 2), natomiast w podstawowym zestawieniu Lecha tyle samo Polaków co Szwedów (po 3).
22. kolejka PKO BP Ekstraklasy – Procentowy udział polskich piłkarzy w poszczególnych drużynach:
Piast Gliwice – 5 w pierwszym składzie, 2 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 13 zawodników, w tym 7 Polaków (54%) Stal Mielec – 6 w pierwszym składzie, 4 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 15 zawodników, w tym 10 Polaków (66%) Raków Częstochowa – 2 w pierwszym składzie, 1 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 3 Polaków (19%) Górnik Zabrze – 6 w pierwszym składzie, żaden z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 6 Polaków (37%) Korona Kielce – 6 w pierwszym składzie, 1 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 7 Polaków (44%) Śląsk Wrocław – 7 w pierwszym składzie, 1 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 8 Polaków (50%) Widzew Łódź – 5 w pierwszym składzie, 3 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 8 Polaków (50%) Pogoń Szczecin – 3 w pierwszym składzie, 5 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 8 Polaków (50%) Radomiak Radom – 3 w pierwszym składzie, 1 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 15 zawodników, w tym 4 Polaków (27%) Legia Warszawa – 4 w pierwszym składzie, 3 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 7 Polaków (44%) Lechia Gdańsk – 4 w pierwszym składzie, 1 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 13 zawodników, w tym 5 Polaków (38%) Puszcza Niepołomice – 6 w pierwszym składzie, 1 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 15 zawodników, w tym 7 Polaków (47%) Cracovia – 3 w pierwszym składzie, 3 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 6 Polaków (37%) Jagiellonia Białystok – 2 w pierwszym składzie, 3 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 5 Polaków (31%) Lech Poznań – 3 w pierwszym składzie, 3 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 6 Polaków (37%) Zagłębie Lubin – 11 w pierwszym składzie, 3 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 15 zawodników, w tym 14 Polaków (93%) Motor Lublin – 7 w pierwszym składzie, 3 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 10 Polaków (62%) GKS Katowice – 9 w pierwszym składzie, 5 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 14 Polaków (87%)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.