Zanim rozgrzeją nas emocje ostatecznej walki o tytuł mistrza Polski jak co tydzień zapraszamy na podsumowanie udziału polskich i zagranicznych zawodników w poszczególnych potyczkach 33. serii gier PKO BP Ekstraklasy.
W 33. kolejce na boiskach Ekstraklasy pojawiło się łącznie 280 piłkarzy (zarówno w pierwszym składzie, jak i z ławki). 138 z nich to Polacy, co daje 49% tego grona. To dokładnie taki sam wynik jak w minionej serii gier, w której to współczynnik ten również wynosił 49%.
W przeliczeniu procentowym polscy zawodnicy nie stanowili połowy grupy, która dotknęła murawy, choć zabrakło do tego niewiele. Jak do tej pory tylko trzy razy od początku rundy wiosennej Polacy byli większością względem obcokrajowców, którzy wzięli udział w grze.
Po polsku w Zagłębiu i GKS-ie
W 9 na 18 wszystkich drużyn (50%) Polacy liczyli równo 50 lub więcej procent graczy, którzy wzięli udział w poszczególnych meczach. Te zespoły to Stal Mielec, Piast Gliwice, Korona Kielce, Motor Lublin, Zagłębie Lubin, Legia Warszawa, GKS Katowice, Widzew Łódź i Puszcza Niepołomice.
Najlepszym wynikiem pod tym względem niezmiennie mogą pochwalić się Zagłębie (zagrało 15 piłkarzy, z czego 13 Polaków, co daje 86%) i GKS (zagrało 15 piłkarzy, z czego 12 Polaków, co daje 80%). To nic nowego, bowiem od samego startu ligowych zmagań w 2025 roku są to dwie najbardziej „polskie” drużyny w całej Ekstraklasie.
W wyjściowej jedenastce Miedziowych na spotkanie z Motorem Lublin znalazło się 9 polskich piłkarzy (oraz 2 Bośniaków). Identyczna sytuacja dotyczyła Gieksy, która w starciu z Lechem Poznań także wystawiła do boju od pierwszej minuty 9 Polaków (oraz Estończyka i Hiszpana).
Stal i Korona wierzą w Polaków
Warto także zwrócić uwagę stan Polaków w Stali Mielec i Koronie Kielce. W podstawowym składzie mielczan na konfrontację z Radomiakiem Radom wyszło 8 Polaków, Łotysz, Maltańczyk i Angolczyk. Z ławki rezerwowych wprowadzonych zostało 5 zawodników, w tym aż 4 Polaków.
Z kolei Jacek Zieliński od pierwszej minuty posłał do boju aż 9 polskich graczy. Towarzyszyli im Hiszpan i Białorusin. Z ławki weszło 5 piłkarzy, w tym 3 Polaków. Zarówno Stal, jak i Korona legitymują się zatem 75-procentowym udziałem polskich zawodników w 33. kolejce.
Raków Polakami (nie) stoi
Najmniejszą polską reprezentacją znów „wyróżnił się” Raków Częstochowa (2 Polaków na 16 zawodników – 12%). Tym razem w pierwszym składzie Medalików znalazło się miejsce tylko dla dwóch Polaków, którymi byli Kacper Trelowski i Patryk Makuch. Z ławki rezerwowych na murawę nie wszedł natomiast żaden polski gracz.
Dla porównania w wyjściowej jedenastce Rakowa znalazło się też 2 Chorwatów (Fran Tudor, Zoran Arsenić). Poza Polakami i Chorwatami podstawowe zestawienie częstochowian uzupełniali Grek, Szwed, Ukrainiec, Kenijczyk, Brazylijczyk, Kolumbijczyk i Norweg.
Międzynarodowy Radomiak
Negatywny przykład z Rakowa wziął Radomiak. Trener Joao Henriques na mecz ze Stalą Mielec wystawił od początku tylko 2 Polaków (Maciej Kikolski, Jan Grzesik). Co ciekawe, towarzyszyło im 3 Portugalczyków, 2 Szwajcarów, Marokańczyk, Grek, Iworyjczyk i Burkińczyk (łącznie zagrało tylko 2 Polaków na 16 zawodników – 12%, tak jak w Rakowie).
Z ławki na boisku nie zameldował się ani jeden polski piłkarz. Grupę 5 zmienników desygnowanych do gry przez portugalskiego szkoleniowca w barwach Zielonych stanowili Angolczyk, Azer, Portugalczyk, Kameruńczyk i Brazylijczyk.
Polsko-ukraińska Lechia, słowacki Piast
W wyjściowej jedenastce Lechii Gdańsk, która zremisowała 3:3 z Pogonią Szczecin, wybiegło 4 Polaków (Szymon Weirauch, Dominik Piła, Miłosz Kałahur i Kacper Sezonienko), a drugą najliczniejszą grupę tradycyjnie stanowili Ukraińcy (3: Iwan Żelizko, Maksym Chłań, Bogdan Wjunnyk).
Z kolei w barwach Piasta Gliwice od początku zagrało 7 polskich piłkarzy (Jakub Czerwiński, Igor Drapiński, Patryk Dziczek, Grzegorz Tomasiewicz, Michał Chrapek, Miłosz Szczepański, Maciej Rosołek), a drugą najliczniejszą reprezentację ponownie miała Słowacja (2: Frantisek Plach, Tomas Huk).
33. kolejka PKO BP Ekstraklasy – Procentowy udział polskich piłkarzy w poszczególnych drużynach:
Stal Mielec – 8 w pierwszym składzie, 4 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 12 Polaków (75%) Radomiak Radom – 2 w pierwszym składzie, 0 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 2 Polaków (12%) Śląsk Wrocław – 5 w pierwszym składzie, 1 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 6 Polaków (37%) Jagiellonia Białystok – 4 w pierwszym składzie, 1 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 14 zawodników, w tym 5 Polaków (36%) Pogoń Szczecin – 3 w pierwszym składzie, 4 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 7 Polaków (44%) Lechia Gdańsk – 4 w pierwszym składzie, 2 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 15 zawodników, w tym 6 Polaków (40%) Piast Gliwice – 7 w pierwszym składzie, 0 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 14 zawodników, w tym 7 Polaków (50%) Górnik Zabrze – 6 w pierwszym składzie, 1 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 7 Polaków (44%) Korona Kielce – 9 w pierwszym składzie, 3 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 12 Polaków (75%) Raków Częstochowa – 2 w pierwszym składzie, 0 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 2 Polaków (12%) Motor Lublin – 6 w pierwszym składzie, 3 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 9 Polaków (56%) Zagłębie Lubin – 9 w pierwszym składzie, 4 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 15 zawodników, w tym 13 Polaków (86%) Cracovia – 1 w pierwszym składzie, 4 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 15 zawodników, w tym 5 Polaków (33%) Legia Warszawa – 5 w pierwszym składzie, 5 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 10 Polaków (62%) GKS Katowice – 9 w pierwszym składzie, 3 ławki rezerwowych; łącznie zagrało 15 zawodników, w tym 12 Polaków (80%) Lech Poznań – 4 w pierwszym składzie, 1 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 5 Polaków (31%) Widzew Łódź – 5 w pierwszym składzie, 3 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 8 Polaków (50%) Puszcza Niepołomice – 6 w pierwszym składzie, 4 z ławki rezerwowych; łącznie zagrało 16 zawodników, w tym 10 Polaków (62%)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.