Cracovia nieco poprawiła swoją sytuację w ligowej tabeli. Pasy wygrały w środę aż 3:1 z rewelacją rozgrywek – Podbeskidziem Bielsko-Biała. Podopieczni Tomasza Kafarskiego nadal pozostają na ostatnim miejscu w tabeli, ale przynajmniej przerwali fatalną serię bez wygranej.
Dla Cracovii był to mecz już naprawdę ostatniej szansy. Przed pierwszym gwizdkiem arbitra Pasy traciły do bezpiecznej lokaty aż siedem punktów w ligowej tabeli. Tylko wygrana z pewnym utrzymania Podbeskidziem Bielsko-Biała mogła dać nadzieję krakowskiej drużynie na utrzymanie.
I początek spotkania wlał nadzieję w serca kibiców gospodarzy. W 8. minucie defensorzy Podbeskidzia kompletnie odpuścili krycie Marcina Budzińskiego, a ten z około 20 metrów precyzyjnym strzałem zdobył bramkę.
Na wyrównanie nie musieliśmy długo czekać. Z prawego skrzydła próbował dośrodkowywać Marek Sokołowski. Jednak futbolówka nieoczekiwanie powędrowała w stronę bramki Cracovii i Wojciech Kaczmarek kompletnie zaskoczony skapitulował. Z pewnością to trafienie będzie kandydowało do miana gola kolejki.
Remis gospodarzom nic w zasadzie nie dawał. Dlatego w drugiej połowie musieli oni atakować. W 55. minucie Pasy wykonywały rzut wolny. Milos Kosanović uderzył ponad murem i pokonał Richarda Zajaca, a na trybunach wybuchła ogromna radość.
Na kwadrans przed końcem praktycznie wszystko było już jasne. Z boiska usunięty został Ondrej Sourek, a Cracovia otrzymała rzut karny. Piłkę z jedenastu metrów do bramki skierował Saidi Ntibazonkiza. Wówczas już jasne było to, że Pasy zainkasują w tym spotkaniu komplet punktów.
W następnej kolejce Cracovia zagra na wyjeździe z Polonią Warszawa, natomiast Podbeskidzie u siebie zmierzy się ze Śląskiem Wrocław.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.